Ekstraklasa
Po meczu z Pogonią Szczecin jest z nami Mateusz Grzybek. Mateusz czego zabrakło dzisiaj Miedziowym, żeby zdobyć komplet punktów, grając w przewadze liczebnej?
- Odpowiem prosto, zabrakło strzałów celnych, bo graliśmy po obwodzie tylko i można powiedzieć, że niewiele z tego wynikało. Strzeliliśmy bramkę, ale VAR ją cofnął i w końcówce strzał Regiego z głowy, to jednak było za mało, żeby pokonać dzisiaj Pogoń Szczecin. Graliśmy z przewagą zawodnika, a Pogoń bardzo dobrze się broniła, ale wiadomo, czujemy niedosyt ze względu na to, jak się ten mecz od początku dobrze dla nas ułożył.
To pierwszy mecz od 23 spotkań między Zagłębiem a Pogonią, gdy jest bezbramkowy remis. Szanujemy ten punkt czy bardziej jednak jak wyczuwam po nastroju, są to dwa punkty stracone?
- Na pewno szanujemy punkt, ale tak jak powiedziałem wcześniej, jest niedosyt, bo przez większość czasu, to my mieliśmy przewagę jednego zawodnika i nie potrafiliśmy tego zamienić na bramkę.
Jaki był plan dzisiaj na Pogoń?
- W pierwszych minutach mieliśmy wysoko zaatakować, ale Pogoń dość dobrze wychodziła z tego pressingu. Mecz był też bardzo szarpany – było dużo żółtych kartek. Można powiedzieć, że było to spotkanie walki.
W pierwszej połowie czerwona kartka dla Filipa Cuica, jak ta sytuacja wyglądała z perspektywy boiska?
- Dokładnie nie widziałem, co się stało. Po prostu Damian Michalski nagle zaczął się zwijać na boisku. Domyślałem się, że mogło dojść do jakiegoś uderzenia. Mamy sędziów i jest VAR, więc wszystko było sprawiedliwe. Niestety przewagi zawodnika ostatecznie nie byliśmy w stanie wykorzystać.