Przed Wisłą | Osłabienia "Nafciarzy" 26 kwi

Przed Wisłą | Osłabienia "Nafciarzy"

Do sobotniego meczu KGHM Zagłębia Lubin z Wisłą Płock podopieczni trenera Jerzego Brzęczka przystąpią osłabieni. W spotkaniu z Miedziowymi nie zagra bowiem kilku podstawowych zawodników "Nafciarzy". W Zagłębiu zaś nikt nie pauzuje za kartki, nie ma też poważniejszych kontuzji.

26 kwi 2018 09:48

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin

Udostępnij

Ekstraklasa

Najpoważniejsze osłabienie rywala to z pewnością kontuzja Giorgiego Merebaszwilego. Gruzin urazu doznał w pierwszym meczu rundy dodatkowej, w którym Wisła Płock zremisowała z imienniczką z Krakowa 2:2. Skrzydłowy opuścił boisko po 15 minutach, a lekarze zdiagnozowali u niego kontuzję mięśnia przywodziciela. Zawodnik ma więc z głowy dobrych kilka tygodni grania i wiele wskazuje na to, że w tym sezonie na boiskach Lotto Ekstraklasy już go nie ujrzymy.

A Merebaszwili to piłkarz, o którym wielokrotnie pisaliśmy, że to kat Zagłębia. W czterech pierwszych meczach przeciwko KGHM Zagłębiu zanotował 3 asysty i 2 gole. W lutym co prawda nie dołożył żadnych liczb, ale w niczym nie zmienia to faktu, że mecze z Zagłębiem Gruzinowi wybitnie "leżą".

Tak o Merebaszwilim pisaliśmy na początku tego roku

Ale to nie jedyne osłabienie Wisły przed sobotnim meczem. Na pewno z Zagłębiem nie zagra również Alan Uryga. Były piłkarz Wisły Kraków to w ostatnich tygodniach zdecydowanie najskuteczniejszy piłkarz "Nafciarzy". W kwietniu zagrał 4 mecze, w których strzelił aż 3 bramki. Co ciekawe - to jego pierwsze 3 bramki w Lotto Ekstraklasie po rozegraniu ponad 100 meczów.

Oprócz bramek Uryga jednak kolekcjonował również żółte kartki. Trzy ostatnie mecze to 3 napomnienia i w efekcie pauza za 4 żółte kartki w sezonie.

Z kolei Alan Uryga na dobre do składu wskoczył na skutek kontuzji Igora Łasickiego. Wychowanek Zagłębia urazu doznał jeszce w marcu i od kilku meczów nie znajduje się w kadrze meczowej na spotkania Wisły Płock. Wiele wskazuje na to, że i w sobotę go zabraknie. Z dłuższym urazem zmaga się natomiast Kamil Sylwestrzak, który strzelił bramkę Zagłębiu w meczu przed rokiem.

W Wiśle Płock nie brakuje jednak następców i za każdego z wspomnianych zawodników będzie mógł do składu wejść inny, o przynajmniej porównywalnej jakości. Nie bez przyczyny bowiem płocczanie zajmują w tabeli Lotto Ekstraklasy 4. miejsce.