Michal Papadopulos | #75latZL 12 sty

Michal Papadopulos | #75latZL

Naszym kolejnym bohaterem jest sympatyczny Czech, który w Lubinie spędził cztery i pół roku. W tym czasie rozegrał dla naszego Klubu blisko 150 spotkań i pomógł Miedziowym wywalczyć powrót do Ekstraklasy. Na boisku odznaczał się ogromną wolą walki i zaangażowaniem od pierwszej do ostatniej minuty. Mowa oczywiście o Michale Papadopulosie. Zapraszamy!

12 sty 2021 14:45

Fot. Zagłębie Lubin S.A.
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Inne

Michal urodził się 14 kwietnia 1985 roku w czeskiej Ostrawie. Ze względu na pochodzenie ojca, zawodnik posiada również greckie korzenie. W wieku siedmiu lat rozpoczął swoją przygodę z piłką w miejscowym klubie NH Ostrava. Następnie zdecydował się na kontynuowanie juniorskiej kariery w zespole Baník Ostrava. Papadopulos szybko zaczął wykazywać spory potencjał, a to zauważyli trenerzy pierwszego zespołu, którzy podjęli decyzję o włączeniu napastnika do kadry seniorskiej. W wieku zaledwie 16 lat, „Papen” zadebiutował na najwyższym ligowym szczeblu w kraju naszych południowych sąsiadów, a pierwszą bramkę zdobył nieco ponad rok później w przegranym 1:3 spotkaniu z 1. FC Synot. Świetna dyspozycja młodego piłkarza przykuła uwagę zagranicznych skautów, w efekcie czego na ściągnięcie Michala zdecydował się Arsenal. Można więc powiedzieć, że kariera czeskiego gracza zapowiadała się bardzo ciekawie. Ostatecznie jednak w Londynie nie zagościł na zbyt długo, a podczas pobytu w Anglii pojawił się na murawie tylko jeden raz. Papadopulos zagrał bowiem w meczu EFL Cup przeciwko Wolverhampton Wanderers. Kanonierzy zwyciężyli wówczas aż 5:1, a były reprezentant Czech przebywał na boisku z takimi zawodnikami jak Gaël Clichy, Patrick Vieira czy Cesc Fàbregas. Przygoda Michala z Arsenalem trwała niecały rok, jednak pomimo tego gracz zyskał wiele cennego doświadczenia. Szkoleniowcem londyńczyków był przecież legendarny Arsène Wenger, więc nawet w tak krótkim czasie Michal z pewnością otrzymał od francuskiego trenera wiele wskazówek, które mógł skutecznie wykorzystać w dalszych latach. Po powrocie do Baníka „Papen” wywalczył miejsce w podstawowym składzie i sięgnął ze swoją drużyną po krajowy puchar.

Wraz z początkiem 2006 roku po napastnika zgłosił się kolejny uznany klub. Tym razem mowa o Bayerze Leverkusen, który wykupił utalentowanego zawodnika za 1,5 mln euro. W Bundeslidze zadebiutował już kilka dni po podpisaniu kontraktu w wygranym 2:1 meczu z Eintrachtem Frankfurt, natomiast premierową i jedyną bramkę dla Aptekarzy zdobył w lutym 2008 roku przeciwko zespołowi FC Energie Cottbus. W barwach niemieckiej ekipy Michał wystąpił łącznie 23 razy, po czym przeniósł się do Mlady Boleslav. Przed transferem do KGHM Zagłębia Czech zbierał doświadczenie jeszcze w SC Heerenveen, Zhemchuzhina Sochi i FK Rostov.

Długa i udana przygoda Michala z lubińskim klubem rozpoczęła się w lipcu 2012 roku. Trzeba przyznać, że „Papen” bez kompleksów wszedł do nowej drużyny, czego potwierdzeniem jest 12 strzelonych bramek oraz 5 zanotowanych asyst w pierwszym sezonie rozegranym w Polsce. Niestety kolejne rozgrywki nie były już tak udane zarówno dla samego piłkarza, jak i całego zespołu. Miedziowi musieli pożegnać się z Ekstraklasą, a jeden gol zdobyty w trakcie całego sezonu przez podstawowego napastnika wcale nie pomógł w walce o utrzymanie. Po spadku Michal nie odszedł z klubu i zdecydował się na kontynuowanie kariery w Lubinie, zapowiadając jednocześnie walkę o szybki powrót do piłkarskiej elity. Słowa Czecha znalazły potwierdzenie, ponieważ Miedziowi zajęli najwyższą lokatę w tabeli pierwszoligowych rozgrywek, a sam zawodnik trafił do siatki 10 razy. W kolejnych latach Papadopulos tworzył zgrany duet napastników z Krzysztofem Piątkiem i miał swój istotny wkład w wywalczenie przez lubinian brązowego medalu mistrzostw Polski. Łącznie w barwach KGHM Zagłębia Papadopulos wybiegł na boisko aż 145 razy, 35-krotnie wpisywał się na listę strzelców i zanotował 15 ostatnich podań. Z Lubinem pożegnał się w 2017 roku, kiedy to zdecydował się na kontynuowanie kariery w zespole Piasta.

W Gliwicach także był ważnym elementem układanki trenera, o czym sami kilkukrotnie się przekonaliśmy, gdyż zarówno dla gliwiczan, jak i później Koroniarzy, „Papen” zdobywał bramki w meczach właśnie przeciwko KGHM Zagłębiu. Warto również wspomnieć, że razem z Piastunkami sięgnął po tytuł mistrza Polski w sezonie 2018/19. W sierpniu ubiegłego roku, Michal po ośmiu latach wyjechał z Polski i powrócił do ojczyzny, gdzie wzmocnił MFK Karvina. W obecnych rozgrywkach Fortuna Ligi opuścił zaledwie jedno spotkanie, a co więcej udało mu się trzykrotnie pokonać bramkarzy rywali.

Michal Papadopulos jest zawodnikiem, którego miło wspomina zdecydowana większość sympatyków Miedziowych. Zawsze zostawiał serce na boisku, a poza nim był bardzo otwartym i pomocnym człowiekiem. Po spadku do I ligi pozostał w Lubinie i jako jeden z liderów drużyny prowadzonej przez Piotra Stokowca, pomógł KGHM Zagłębiu powrócić na najwyższy ligowy szczebel. Wnosił do szatni wiele doświadczenia, będąc jednocześnie wzorem do naśladowania dla wielu młodych zawodników.