Bohater zatrzymanego sezonu | #MiedziowaSylwetka 22 mar

Bohater zatrzymanego sezonu | #MiedziowaSylwetka

Damjan Bohar to zawodnik o nieprzeciętnym talencie. Swoje atuty udowadniał kibicom w każdym z rozegranych dwóch sezonów. Tak szkoda, że ten kolejny został przerwany...

22 mar 2020 15:00

Fot. Zagłębie Lubin S.A.
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Gdyby nie zatrzymana przez okoliczności zewnętrzne liga, kto wie, czy teraz Damjan Bohar nie biłby się o koronę króla strzelców. I choć wciąż nie znamy kierunku w jakim podąży sezon 2019/20, możemy być pewni, że jeśli zostanie dokończony, wówczas Słoweniec będzie walczył jeśli nie o miano najskuteczniejszego zawodnika Ekstraklasy, to przynajmniej o prezentującego jedną z najrówniejszych form w lidze.

Historia Damjana Bohara jak na lubińskie warunki nie jest typowa. Słoweniec nie należy bowiem do piłkarzy wychowanych w Akademii Zagłębia, bądź pochodzi z czesko-słowackiego „naboru” transferowego, który miał miejsce w Zagłębiu jakiś czas temu.

Przyszedł do Miedziowych przed sezonem 2018/19 mając w CV występy w Lidze Mistrzów w barwach słoweńskiego Mariboru. Łącznie w Champions League zagrał w dwunastu spotkaniach, w których zdobył dwie bramki. Pod koniec sezonu 18/19 stracił jednak miejsce w podstawowym składzie Mariboru i szukał możliwości dalszego rozwoju. I choć Maribor jest klubem, który dla wielu polskich drużyn stanowi wzór do naśladowania, to jednak jest jednym z typowych klubów w Europie środkowo-wschodniej, gdzie poza jednym, dwoma lub maksymalnie trzyma zespołami, cała liga nie jest atrakcyjna pod względem sportowym, ani marketingowym.

W pierwszym sezonie występów dla Miedziowych w 36 kolejkach strzelił 10 goli i miał siedem asyst. Do momentu przerwania obecnych rozgrywek, w których łącznie zagrał w 26 spotkaniach już przebił limit bramkowy wyznaczony w poprzednich rozgrywkach i z bilansem 11 bramek i 4 asyst należy do ścisłego grona najważniejszych zawodników Zagłębia.

Już po pierwszych miesiącach w Boharze widziano zawodnika, który może stać się jeśli nie gwiazdą, to w najmniej optymistycznym wypadku wyróżniającym się piłkarzem Ekstraklasy. „Skrzydłowy – chciałoby się rzec – przerastający poziom ekstraklasy, która w swoich skromnych progach nieczęsto przyjmuje gości tej klasy premium. W końcu Damjan Bohar zebrał w swojej karierze aż 50 występów na arenie europejskiej, co dziś widać jak na dłoni choćby w liczbach. One mówią jasno: dobry obcokrajowiec zawsze będzie dobrym obcokrajowcem” - pisał po kolejnym świetnym występie serwis igol.pl

Za co najbardziej chwalono w mediach Bohara. Paradoksalnie – za „całokształt boiskowej twórczości”. Technika, dynamika w grze, duża aktywność, bardzo dobre podania inicjujące kontry, trudny do zatrzymania przez rywali z wysoką umiejętnością gry kombinacyjnej. Na tle ligowych rywali wyglądał nad wyraz solidnie. Reprezentant Słowenii (do tej pory trzy mecze w kadrze) z tygodnia na tydzień udowadniał, że nietuzinkowy sposób gry nie jest przypadkiem, ani krótkim wystrzałem formy. Utrzymanie jej sezon po sezonie świadczy o wysokiej piłkarskiej jakości.

Co podkreślał w jednym z wywiadów słoweński dziennikarz Marko Kovacević: „Zagłębie pozyskało, na pewno, kreatywnego zawodnika ze świetnym przeglądem pola. Myślę, że najlepiej jego umiejętności obrazuje komplement legendy słoweńskiej piłki Branko Oblaka, byłego zawodnika min.: Schalke i Bayernu Monachium, byłego selekcjonera reprezentacji Słowenii, który porównał styl gry Bohara do gry legendy Liverpoolu i reprezentacji Szkocji, Kenny’ego Dalglisha.”

Miejmy nadzieję, że gdy piłka ponownie wróci na boiska, Damjan Bohar będzie równał do tych słów, jak miało to miejsce w ostatnich miesiącach.