Damjan Bohar | Dobro drużyny na pierwszym miejscu / Pierwszy zespół / KGHM Zagłębie Lubin
Damjan Bohar | Dobro drużyny na pierwszym miejscu 2 gru

Damjan Bohar | Dobro drużyny na pierwszym miejscu

Sezon 2019/2020 indywidualnie jest dla słoweńskiego pomocnika bardzo dobry. Zawodnik KGHM Zagłębia Lubin regularnie trafia do siatki rywali, pomagając „Miedziowym” zdobywać kolejne punkty. Jak jego zdaniem będzie wyglądał ostatni miesiąc w tym roku?

2 gru 2019 19:40

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Poprzedni mecz 17. kolejki PKO Ekstraklasy poszedł po myśli KGHM Zagłębia. Wygraliście z Górnikiem Zabrze 2:0, a Ty byłeś jednym ze strzelców bramek. Jak ważne było to zwycięstwo?

- To było bardzo ważne zwycięstwo. Potrzebowaliśmy trzech punktów i udało nam się ten cel zrealizować. Sam mecz był dobry w naszym wykonaniu. Zrealizowaliśmy założenia taktyczne, które zostały nam przedstawione przez trenera. Na boisku nasza gra nie wyglądała źle.
Mamy, jak to się mówi – dobre wejście w nadchodzący tydzień, bo czekają nas dwa, ciężkie spotkania wyjazdowe.
 

Lechia Gdańsk swój mecz ligowy także wygrała (z Wisłą Kraków 1:0 dop. red), ale kosztowało ją to mnóstwo sił. To Wam w jakiś sposób pomaga czy patrzycie tylko na siebie?

- Nie myślę w ten sposób. My na pewno zrobimy wszystko, aby wygrać. Stać nas na dobrą grę i zwycięstwo w Gdańsku. Pokazaliśmy to już nie raz w tym sezonie.

Zwracałeś szczególną uwagę na któregoś z piłkarzy Lechii? Wiesz jak grają jako zespół?

- Oczywiście, przecież całkiem niedawno mierzyliśmy się z Lechią w lidze. Wiem, kto może być dla nas zagrożeniem i czego możemy się spodziewać w Gdańsku. Z drugiej strony, jak już mówiłem wcześniej, jeśli zagramy na naszym optymalnym poziomie, to możemy wygrać.

Czyli jesteście w stanie powtórzyć wynik z przed kilku tygodni?

 - Zdecydowanie.

Zaraz po meczu Totolotek Pucharu Polski czeka was kolejne, ciężkie zadanie – wyjazd do Białegostoku. Na miejscu czekać będzie Jagiellonia, która niespodziewanie przegrała w 17. kolejce PKO Ekstraklasy z ŁKS Łódź 0:1.

- Na pewno Jagiellonia jest bardzo mocna i każdy, kto interesuje się ekstraklasą zdaje sobie z tego sprawę. Staramy się jednak koncentrować na najbliższej przyszłości i teraz czeka nas mecz pucharowy. O Jagiellonię najlepiej zapytaj mnie po meczu z Lechią, wtedy będę mógł powiedzieć coś więcej.

W tym sezonie, podobnie jak Sasa Żivec notujesz bardzo dobre statystki indywidualne ( osiem bramek, jedna asysta dop. red). To jest gdzieś w głowie przed meczem, żeby starać te osiągnięcia jeszcze poprawić?

- Na pierwszym miejscu jest dobro drużyny. Zawsze staram się grać tak, aby korzyść miał cały zespół, a jeśli uda się przy tym strzelić bramkę czy asystować, to jest to dodatkowy powód do radości.

Dla mnie najważniejsze jest to, aby cały zespół grał dobrze, a klub był jak najwyżej w tabeli. Myślę, że każdy z nas wychodzi z takiego założenia i robi wszystko, żeby na boisku zwyciężać i dopisywać kolejne punkty.

Damjan, bardzo dobrze mówisz po polsku, w Lubinie jesteś już trochę czasu. Jakie są Twoje odczucia co do Zagłębia?

- Czuję się tutaj komfortowo. W Lubinie mieszka mi się bardzo dobrze, spotykam się tutaj z ogromną sympatią. Jest wszystko co potrzebuje i mogę skupić się na piłce.

W szatni, ale i na co dzień, staram się mówić po polsku. To wiele rzeczy ułatwia i pozwala na lepszą aklimatyzację. Jako zespół do końca roku chcemy osiągnąć jak najwięcej z wyznaczonych celów, by z optymizmem patrzeć naprzód. Mamy dobry zespół i myślę, że stać nas na dobrą grę.