Dwugłos trenerski po meczu #ZAGCRA 16 maj

Dwugłos trenerski po meczu #ZAGCRA

W meczu 36. kolejki LOTTO Ekstraklasy KGHM Zagłębie Lubin uległo na własnym boisku Cracovii 1:2 (0:0). Po meczu odbyła się konferencja prasowa. Zapraszamy do zapoznania się z komentarzami szkoleniowców obu zespołów.

16 maj 2019 00:36

Fot. Tomasz Folts
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Michał Probierz (CRACOVIA)

- Wiedzieliśmy, że gramy z zespołem, który jest bardzo dobry. KGHM Zagłębie ma dobrą siłę ofensywną jak mało który zespół. Starzyński, Bohar, Tuszyński, Pawłowski wykorzystują każdą stratę piłki. Trzeba powiedzieć, że Zagłębie stworzyło bardzo silny zespół, grają cały czas praktycznie jednym składem. Filip Jagiełło… muszę powiedzieć, że nie dziwię się, że kluby się nim interesują. Widać, że jest dobry, ale dzisiaj dostał trochę lekcję futbolu od Janusza Gola, który wyeliminował wszystkie atuty KGHM Zagłębia. Milan Dimun i Damian Dąbrowski zneutralizowali ten bardzo silny środek i tu zdominowaliśmy Zagłębie. Uważam, że wygraliśmy zasłużenie ten mecz. Zespół pokazał charakter oraz to, że do tego meczu przystąpiliśmy z nastawieniem, że mamy wszystko w swoich rękach. Pokazaliśmy elementy bardzo dobrego piłkarskiego widowiska, bo mieliśmy dobre momenty oraz to, że mamy charakter bo graliśmy do końca. Odrabiając to nawet w 93. minucie, a tracąc bramkę w 90 minucie. Chwała zespołowi, a tu rzeczywiście był rzut karny i nie możemy mieć pretensji do sędziego, który bardzo dobrze sędziował to spotkanie.

- Wiemy, że teraz są takie sytuacje, że sędziom jest trudno, bo wszyscy walczą o jak najwyższe pozycje. Teraz najważniejsza jest szybka regeneracja i mecz niedzielny, który mam nadzieję, że odbędzie się przy komplecie publiczności. Widać, że Jagiellonia walczy, bo wygrała z Legią. Teraz jadą do Gdańska, więc też nie będzie łatwiej. W tym momencie dwa zespoły mają szansę na czwarte miejsce. 

Ben van Dael (KGHM Zagłębie Lubin)

- Nasza misja przed meczem była jasna, aby mieć szansę na czwarte miejsce, musieliśmy wygrać. Niestety misja się nie powiodła. Przeciwnik w moich oczach czekał na momenty, żeby przeprowadzać kontrataki. Miał prawo, żeby to robić. Uważam, że Cracovia wygrała dzisiaj zasłużenie.

- W pierwszej połowie udało nam się przejść kilka razy prawą stroną boiska, ale było to za mało. Tym bardziej, że przeciwnik siał zagrożenie przez szybkie ataki. Drugą połowę zaczęliśmy tak samo. W przerwie zadecydowaliśmy, że chcemy grać tak samo, ale niestety to nie doprowadziło do tworzenia sytuacji podbramkowych. Te sytuacje stwarzaliśmy dopiero pod koniec meczu. Strzeliliśmy bramkę też ze spalonego, a Cracovia w końcowej fazie meczu strzeliła nam jeszcze tę ostatnią bramkę. Po tym momencie jak wyrównaliśmy na 1:1 zaczęliśmy grać lepszą piłkę i takiej gry oczekiwałbym od piłkarzy od początku meczu. Tego mi dzisiaj brakowało. To była różnica względem przeciwnika, który grał po to, żeby wygrać. Może wynika to z tego, że graliśmy mniejszą liczbą zawodników i na koniec sezonu nie dało się więcej wyciągnąć. Został ostatni mecz.

- Nie potwierdzam jeszcze, czy zostanę trenerem KGHM Zagłębia na nowy sezon. Prowadzimy rozmowy z klubem i wkrótce zostaną podjęte decyzje.