Filip Kocaba: Jesteśmy gotowi do ciężkiej pracy
Na początku przygotowań do dalszej części sezonu porozmawialiśmy z wychowankiem KGHM Zagłębia Lubin, Filipem Kocabą. Pomocnik Miedziowych podsumował minioną rundę, opowiedział o tym, jak spędził świąteczno-noworoczną przerwę, a także zdradził jakie odczucia towarzyszyły mu przy okazji powrotu do treningów.
7 sty 2026 11:00
Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.
Udostępnij
Ekstraklasa
Filip, na początku powiedz czy udało się odpocząć przez ten świąteczno-noworoczny okres?
- Tak, myślę, że dostaliśmy odpowiednią ilość czasu wolnego na to, aby odpocząć zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Spędziliśmy trochę czasu z rodzinami w święta, więc uważam, że każdy się odpowiednio zregenerował. Jesteśmy gotowi do ciężkiej pracy.
Za nami naprawdę dobra runda jesienna. Zawsze ten czas przerwy, gdy jest się wysoko w tabeli, jest chyba przyjemniejszy dla piłkarza?
- Na pewno dużo przyjemniej spędza się czas wolny będąc wyżej w tabeli po bardzo przyzwoitej rundzie. Powiedzieliśmy sobie przed ostatnim meczem z Rakowem, żeby go zwyciężyć, dzięki czemu ta przerwa będzie przyjemniejsza. Tak się stało, więc jeżeli się wygrywa i jest się wysoko w tabeli, to ta przerwa wygląda dużo lepiej.
W rundzie jesiennej byłeś kluczowym zawodnikiem Miedziowych. Też tak oceniasz swoją postawę? W Twoim odczuciu ta pierwsza część sezonu indywidualnie była udana?
- Bardzo cieszy mnie zaufanie ze strony trenera, jak również całego Klubu. Co do mojej postawy - początek nie był taki, jak bym chciał. Był on dość średni, żeby nie powiedzieć słaby. Z każdym meczem łapałem pewność siebie i dalsza część rundy była już na wysokim poziomie.
W poniedziałek zaczęliście treningi w nowym roku. Jak się czujesz i czy od początku była motywacja do pracy? Stęskniłeś się za kolegami z szatni?
- Jesteśmy po testach wydolnościowych i siłowych - od tego zaczęliśmy przygotowania. Dziś po raz pierwszy wybiegniemy na boisko, więc bardzo się cieszymy, że w końcu wróciliśmy. Wiadomo, że dobrze jest mieć trochę czasu wolnego, aby odpocząć, ale im dłuższa jest ta przerwa, tym bardziej chce się wrócić do pracy, do szatni i kolegów. Jesteśmy świetną grupą, dobrze się dogadujemy i mogę powiedzieć za siebie, że bardzo czekałem już na ten powrót.
Masz jakiś indywidualny cel na 2026 rok?
- Myślę, że nie. Nie mam żadnego celu liczbowego czy czegoś podobnego. Chciałbym rozwijać się jako piłkarz i żebyśmy wygrywali jako drużyna. Chcę również, aby cały zespół wciąż prezentował się tak dobrze w kolejnej rundzie.
Apetyty kibiców po rundzie jesiennej naprawdę wzrosły. Na co więc stać Zagłębie podczas rundy rewanżowej?
- Spokojnie do tego podchodzimy. Wiadomo, że miejsce w tabeli dobrze wygląda, ale jest ona mocno spłaszczona. Tak jak w poprzedniej rundzie, będziemy skupiać się na każdym kolejnym meczu. Do czego nas to doprowadzi - zobaczymy.
Na koniec powiedz proszę czego możemy Ci życzyć w 2026 roku?
- Myślę, że przede wszystkim zdrowia, bo to jest najważniejsze. Na resztę zapracuję sobie sam. Razem z drużyną będziemy ciężko pracować, aby osiągnąć jak najlepszy wynik na koniec sezonu.