Ekstraklasa
Po meczu z Termaliką jest z nami Jasmin Burić. KGHM Zagłębie pokazało przez pierwsze trzydzieści minut, że mogło wygrać dzisiaj z Termaliką.
- Oczywiście pierwsze pół godziny było bardzo dobre. Kontrolowaliśmy mecz, jednak mam wrażenie, że po strzelonej bramce się cofnęliśmy. Drugą połowę zagraliśmy źle i mieliśmy jeszcze później czerwoną kartkę, ostatecznie Termalica zasłużenie wygrała to spotkanie, bo mocno nas naciskała. Szkoda, bo byliśmy w górze tabeli, ale nie wykorzystaliśmy okazji i po prostu zawaliliśmy ten mecz.
Z czego to wynika, bowiem podobnie było z Radomiakiem – tam jednak udało się utrzymać prowadzenie. Dzisiaj to Termalica była skuteczniejsza.
- Ciężko powiedzieć, dlaczego tak się dzieje. Szkoda, że nie poszliśmy za ciosem po pierwszym golu, bo tak jak mówiłem, przez pierwsze pół godziny byliśmy w stanie nie dopuszczać rywali do sytuacji bramkowych. Nagle się wszystko rozpadło – cała wina jest po naszej stronie i nie dopisujemy żadnego punktu.
Czasu na rozpamiętywanie dużo nie ma, bo liga pędzi. Teraz musimy wygrać z Cracovią, jeśli chcemy jeszcze powalczyć o wyższe lokaty.
- Każdy mecz jest ważny. Musimy dać więcej na boisku. Zagrać tak, aby naprawdę zasłużyć na trzy punkty. Wszystko jest w naszych nogach – wiemy, że zostały jeszcze cztery kolejki. Wiemy, jak wygląda tabela i bardzo szkoda, że nie wykorzystaliśmy tego momentu.