Kamil Nowogoński podsumował zwycięstwo nad GKS-em
Po zakończeniu jubileuszowego meczu KGHM Zagłębia Lubin z GKS-em Katowice o podsumowanie boiskowych wydarzeń poprosiliśmy strzelca pierwszej bramki, Kamila Nowogońskiego.
12 wrz 2026 23:00
Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.
Udostępnij
Ekstraklasa
KGHM Zagłębie Lubin pokonało w meczu jubileuszowym GKS Katowice 2:1, a z nami po spotkaniu jest Kamil Nowogoński. Kamil to niezwykle ważne trafienie dla Ciebie, dla wyniku i całego Klubu.
- Tak, przy jubileuszu zwycięstwo smakuje wyjątkowo dobrze. Chcieliśmy wrócić na zwycięską ścieżkę, a to, że udało mi się dołożyć do tego cegiełkę i strzelić bramkę świetne uczucie i oby takich więcej.
Od samego początku więcej sytuacji stwarzało KGHM Zagłębie. Dopiero po godzinie GKS Katowice przedarł się pod Waszą bramkę, a Twój gol sprawił, że Katowiczanie musieli zagrać odważniej i to dało szansę na wyprowadzenie groźnych kontr.
- Myślę, że dobrze to wyglądało dzisiaj. Piłkarsko pokazaliśmy się z dobrej strony. Cieszy to tym bardziej dlatego, że po bramce na 1:0 nie cofnęliśmy się do defensywy i ciągle to my stwarzaliśmy więcej okazji.
W końcówce jednak trochę emocji było, bowiem przeciwnik wywalczył rzut karny po faulu Romana Yakuby. Na szczęście GKS-owi zabrakło czasu i sytuacji, by wyrównać.
- Dokładnie tak. Uważam, że gdyby coś wydarzyło się w końcówce, to nie byłoby sprawiedliwe, bo zdecydowanie zasłużyliśmy na wygraną.
Dzisiaj od porannych godzin wielkie święto w naszym Klubie. Czuliście tę atmosferę?
- Tak jak przyjechaliśmy rano do klubu na rozruch, to czuliśmy już wtedy świetną atmosferę. Oby takich więcej .
Teraz przed nami intensywny okres, bo już we wtorek gramy zaległe spotkanie z Rakowem, a później w weekend mecz z Wisłą Płock. Szansa na kolejne punkty, ale rywale bardzo wymagający.
- Uważam, że każdy w Ekstraklasie potrafi się postawić i jest wymagający. Dzisiaj już się regenerujemy i dajemy z siebie wszystko już we wtorek.