Ekstraklasa
Leszek Ojrzyński - Trener KGHM Zagłębia Lubin
- Gratulacje dla naszych zawodników. Mieliśmy dzisiaj trudne zadanie, bo odpoczywaliśmy mniej od naszego przeciwnika. Dodatkowo postawiliśmy na skład, który wybiegł również w poprzednim meczu. Najgorsze mecze, gra się po takich wielkich spotkaniach, bo dla nas, jak i całej społeczności Zagłębia, ten jubileusz był wielkim wydarzeniem. Liczyliśmy się z tym, że możemy wyglądać nieco słabiej i to potwierdziła pierwsza połowa. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że w drugiej połowie musimy wejść na wyższe obroty. Dramaturgia tego spotkania była bardzo duża. Weryfikacje wideo, długie przerwy w grze, czerwona kartka rywala. My w tym wszystkim dobrze się odnaleźliśmy, pokazaliśmy charakter. Najgorzej jest stracić bramkę do szatni, bo przy 0:0 mieliśmy trochę inny plan, a byliśmy zmuszeni go zmienić. Fantastyczna wrzutka Yakuby i końcowo trzy punkty jadą z nami do Lubina. Czekamy teraz na niedzielną rywalizację z Wisłą Płock.
Tomasz Kaczmarek - Trener Rakowa Częstochowa
- Na pewno jest to porażka, która boli. Myślę, że dzisiaj do 70. minuty mamy pełną kontrolę nad meczem. Wszystko funkcjonowało tak jak chcieliśmy. Nie pozwalaliśmy rywalom na żadne kontrataki. Musimy grać szybciej. To będzie kwestia czasu i pracy, gdy to będziemy wyglądać lepiej w ataku pozycyjnym. Pierwsza połowa zakończyła się dla nas dobrze, bo schodziliśmy do szatni prowadząc. Początek drugiej części gry, też był obiecujący w naszym wykonaniu. Kreowaliśmy sporo sytuacji, żeby podwyższyć wynik, ale ich nie wykorzystaliśmy. Trzeba zaakcepotować decyzje sędziego. Byliśmy w tym meczu zespołem dominującym. W końcówce spotkania zabrakło nam dobrego zarządzania tym, co działo się na boisku.