Ekstraklasa
Michał, czy przepracowaliście już w głowach ostatni mecz z Widzewem Łódź?
- Tak, chociaż nie było łatwo, bo przegrana po dogrywce nie jest niczym miłym. Mamy już czyste głowy, chcieliśmy to jak najszybciej zamknąć, dlatego od razu dzień po meczu mieliśmy odprawę podsumowującą całe spotkanie. Wyciągnęliśmy z niego wnioski i jesteśmy już po kolejnej odprawie na temat Cracovii. Głowami jesteśmy już skupieni na kolejnym pojedynku w Krakowie.
Czy mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy na temat tych wniosków?
- Myślę, że ten mecz w naszym wykonaniu nie był zły. Szczególnie w pierwszej połowie wyglądaliśmy bardzo dobrze, a w drugiej części też mieliśmy kilka sytuacji do strzelenia bramki. Niestety, jak się nie zamyka meczu wcześniej, to czasami jest już za późno.
Przed Wami mecz z Cracovią, a jest to rywal, z którym grałeś najczęściej w karierze. Które spotkanie z tą drużyną wspominasz najlepiej?
- Przypominam sobie spotkanie w Krakowie wygrane bodajże wynikiem 1:0. Było bardzo zimno i warunki były trudne. Ten mecz był rozegrany na najwyższym poziomie pod względem zaangażowania. Tak wyglądają tam każde pojedynki, ale ten jako pierwszy przychodzi mi do głowy.
Jak się nastawiasz na to spotkanie?
- Jesteśmy pozytywnie nastawieni, bo mamy zawodników w dobrej formie. Drużynowo jesteśmy coraz bardziej zgrani, dlatego trzeba to podtrzymać, aby w najbliższym meczu zdobyć trzy punkty i patrzeć dalej.