Ekstraklasa
Michał, dzisiaj wygrywamy kolejny ważny mecz z Piastem Gliwice. Jak z twojej perspektywy wyglądało to spotkanie?
- Myślę, że pierwsza połowa była dosyć szarpana z naszej strony, byliśmy źle ustawieni. Założenia na ten mecz były inne, bo straciliśmy bramkę, ale ważne, że potrafiliśmy szybko na nią odpowiedzieć. W przerwie spotkania musieliśmy sobie niektóre rzeczy wytłumaczyć słownie, żeby pchnąć naszą grę w dobrym kierunku. Myślę, że ta druga część meczu była już zagrana z o wiele większą energią i dlatego wywozimy dzisiaj z Gliwic trzy punkty.
Dzisiaj po raz kolejny raz zdobywamy bramki po stałych fragmentach gry. Czy właśnie taki był plan, żeby tym aspektem zaskoczyć naszego rywala?
- Czy strzelimy ze stałego fragmentu gry, czy nie, to nie jest dla nas ważne. Na pewno poświęcamy na to dużo czasu na treningach w tygodniu. To nie są nasze pierwsze gole, które strzelamy po tym elemencie gry. Tak samo cieszymy się z bramek z gry, jak i po stałych fragmentach gry.
Następny mecz gramy z Mistrzem Polski - Lechem Poznań. Na trybunach zapowiada się komplet publiczności, a lepszego zaproszenia kibicom, niż to dzisiejsze zwycięstwo nie mogliście wysłać.
- Dokładnie tak. Takie mecze, to dla nas coś specjalnego. Gdy stadion zapełnia się do ostatniego miejsca, to czuć, że atmosfera jest po naszej stronie i każdy z kibiców, który pojawi się na trybunach będzie naszym “12” zawodnikiem.