Pierwsze zwycięstwo "Miedziowych" | #ZAGARK 10 sie

Pierwsze zwycięstwo "Miedziowych" | #ZAGARK

Po czterech kolejkach odnosimy pierwsze zwycięstwo w PKO Ekstraklasie. Oprócz dwóch strzelonych bramek cieszyć może czyste konto. Sporą zasługę trzeba przypisać Konradowi Forencowi, który zaliczył kilka udanych interwencji.

10 sie 2019 20:47

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Choć Arka Gdynia pierwsza stworzyła sobie sytuację bramkową, to KGHM Zagłębie pierwsze oddało celny strzał, który w dodatku został zamieniony na bramkę. Saša Živec idealnie wkleił się w linię z obrońcami, a dokładnym podaniem obsłużył go Lubomir Guldan. Zawodnikowi z numerem siódmym nie pozostało nic innego, jak pokonać bramkarza. Przy prowadzeniu 1:0 Zagłębie oddało inicjatywę Arce, ale nic nie wynikało z ich akcji, bo przeważnie kończyły się na 30. metrze od bramki. W 18. minucie doszło do groźnego starcia. Wysoką piłkę z środka boiska lecącą w kierunku bramki wybijał Forenc, ale starł się z Baliciem. Brak odpowiedniej komunikacji spowodował, że oboje potrzebowali pomocy lekarskiej. Po 23. minutach Arka powoli przebijała mur, który jeszcze niedawno mógłby się wydawać nie do pokonania. Tak naprawdę to bramkarz KGHM Zagłębia Lubin miał dużo pracy, głównie na przedpolu. Największe zagrożenie dla Arki nadciągało lewą stroną. Balić świetnie rozumiał się z Živecem. Bez przerwy stwarzali kolegom szansę na dalszy rozwój akcji. Lewy obrońca, po pół godzinie gry mógł mieć też na swoim koncie asystę, ale Czerwiński przestrzelił w dogodnej sytuacji. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy mogło być 2:0. Balić główkował po rzucie rożnym, jednak piłka minęła dłuższy słupek o nieznaczną odległość.

Drugą połowę, podobnie jak pierwszą, rozpoczęliśmy akcentem z Živcem w roli głównej. Może co prawda nie golem, ale indywidualnym rajdem w głębi pola karnego, zakończonym strzałem w boczną siatkę. Pięć minut po tym incydencie Szysz miał świetną okazję dostając prostopadłą piłkę, ale nie starczyło mu pary w nogach do dobiegnięcia na odległość pozwalającą oddać dobry strzał. W pierwszych dziesięciu minutach Zagłębie zebrało na swoje konto cztery faule i wszystkie w okolicy 20-30 metra przed własną bramką. Za jeden z nich Tosik został ukarany żółtą kartką. Rozgrywanie stałych fragmentów po tych przewinieniach nie niosło za sobą większej historii. Kolejny raz należy pochwalić Jakuba Tosika. Weteran środka pola świetnie czuł grę przeciwników i blokował wszelkie zakusy ,,Arkowców”. W 64. minucie Starzyński do spółki z Czerwiński zagrali ze sobą jak z nut, Alan płasko dośrodkował na nogę Szysza, ale ten został złapany na wykroku i zaprzepaścił stuprocentową szansę. Co się odwlecze to nie uciecze. Chwilę później widzieliśmy taką samą sytuację, z taką różnicą, że to Starzyński dogrywał młodemu napastnikowi. Lekkim i precyzyjnym strzałem pokonał Šteinborsa. Mogło się wydawać, że dwubramkowe prowadzenie da KGHM Zagłębiu większy komfort gry. Tak się jednak nie stało. Arka kontrolowała grę i starała się zdobyć bramkę kontaktową. W 82. goście byli naprawdę blisko, bo po rzucie wolnym długo dryblowali w polu karnym, ale ostatecznie ,,Miedziowym” udało się zażegnać niebezpieczeństwo i akcja nie doprowadziła do żadnych konsekwencji. Drugą osobą obok Tosika, którą można wyróżnić jest Alan Czerwiński. Chyba ani razu nie przegrał siłowego pojedynku i swoją grę mógł kilkukrotnie okrasić asystą lub bramką. Największą okazję na to miał w 87. minucie wykorzystując komunikacyjny błąd pomiędzy bramkarzem a obroną, jednak jego lob znalazł się na górnej siatce. W doliczonym czasie gry Arka oddała dwa celne strzały na bramkę. Forenc z lekkim trudem poradził sobie z tymi uderzeniami i koniec końców zachował czyste konto.

KGHM Zagłębie Lubin - Arka Gdynia 2:0  (1:0)

bramki: Saša Živec 3, Patryk Szysz 65 
 

KGHM Zagłębie: 12. Konrad Forenc - 2. Bartosz Kopacz, 33. Ľubomír Guldan, 55. Damian Oko, 3. Saša Balić - 44. Alan Czerwiński, 24. Jakub Tosik, 8. Łukasz Poręba (73, 99. Bartosz Slisz), 18. Filip Starzyński, 7. Saša Živec (72, 89. Patryk Tuszyński) - 17. Patryk Szysz (85, 39. Damjan Bohar). 
 

Arka Gdynia: 1. Pāvels Šteinbors - 33. Damian Zbozień (68, 21. Michael Olczyk), 26. Adam Danch, 6. Frederik Helstrup (60, 3. Christian Maghoma), 17. Adam Marciniak - 18. Kamil Antonik (46, 27. Marcin Budziński), 16. Adam Deja, 22. Azer Bušuladžić, 14. Michał Nalepa, 35. Mateusz Młyński - 91. Fabian Serrarens. 


żółta kartka: Tosik. 

sędziował: Tomasz Musiał (Kraków). 
widzów: 5125.