Przeszłość nieznacznie na korzyść rywali 13 maj

Przeszłość nieznacznie na korzyść rywali

Przed sobotnim spotkaniem w ramach 33. kolejki PKO Ekstraklasy, w którym KGHM Zagłębie Lubin podejmie na własnym stadionie zespół Rakowa Częstochowa, warto spojrzeć, jak przedstawia się dotychczasowa historia pojedynków pomiędzy tymi drużynami.

13 maj 2022 13:31

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Obydwa zespoły po raz pierwszy zmierzyły się ze sobą 29 października 1994 roku. Wówczas w meczu rozegranym na boisku w Częstochowie padł remis 1:1, a bramki zdobywali Sławomir Palacz dla Rakowa w 69. minucie spotkania i Stefan Machaj dla naszego zespołu dziesięć minut później z rzutu karnego. W spotkaniu rozegranym na wiosnę, lubinianie pewnie pokonali ,,Czerwono-Niebieskich" 2:0, po bramkach Sławomira Majaka i Piotra Przerywacza. W kolejnym sezonie Raków odniósł swoje pierwsze zwycięstwo nad naszą drużyną, wygrywając domowe spotkanie 1:0. Lubinianie nie zamierzali pozostawać dłużni i w wiosennym starciu zwyciężyli także 1:0, po bramce zdobytej przez Wojciecha Górskiego. W kolejnym sezonie częstochowianie znów zwyciężyli na własnym stadionie 1:0. W meczu rozegranym na Stadionie GOS w Lubinie, Radosław Kałużny i Andrzej Jaskot dali lubinianom wygraną 2:1. Dla ,,Medalików” bramkę zdobył wówczas Grzegorz Skwara. Sezon 1997/98 był jak się okazało ostatnim sezonem, w którym obydwie drużyny miały okazję się ze sobą zmierzyć w kolejnych latach. Na jesień tradycyjnie już pierwszy mecz wypadł w Częstochowie. Padł wtedy remis 1:1. Na wiosnę po dwóch bramkach Radosława Jasińskiego, Miedziowi pokonali Raków 2:0. Dla ,,Medalików’’ nie był to udany sezon, bowiem zajęli ostatnią lokatę, która oznaczała spadek do ówczesnej II ligi.  

Na kolejne starcie pomiędzy tymi drużynami przyszło czekać kibicom obydwu drużyn aż do 2019 roku, gdy Raków powrócił na najwyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce. Dokładnie 10 listopada oba zespoły miały okazję znów zmierzyć się przeciwko sobie, po ponad 20 letniej przerwie. Po raz pierwszy w rundzie jesiennej obydwie drużyny zmierzyły się w Lubinie, a nie jak to miało dotychczas miejsce w Częstochowie. Spotkanie to zostanie zapamiętane nie tylko ze względu na pierwsze starcie między tymi zespołami od 21 lat, ale także ze względu na debiut Bartosza Białka, który zaliczył najlepszy możliwy debiut w seniorskiej piłce. Młody napastnik zdobył jedną z bramek oraz asystował przy trafieniu Damjana Bohara. Dla częstochowian bramki zdobywali Petr Schwarz oraz Sebastian Musiolik, a mecz ten zakończył się remisem 2:2. W tamtym sezonie jeszcze dwukrotnie mierzyliśmy się z ,, Czerwono-Niebieskimi”. Oba spotkania miały miejsce w Bełchatowie, który w tamtym czasie był ,,domem” ówczesnego beniaminka PKO Ekstraklasy. W 30. kolejce częstochowianie wygrali 2:1. Bramkę dla lubinian zdobył Bartosz Białek. W grupie spadkowej Miedziowi wygrali 2:1, po bramkach Lubomira Guldana oraz Damjana Bohara. W poprzedniej kampanii obydwa zespoły mierzyły się ze sobą dwukrotnie. Zarówno pojedynek w 3. kolejce rozegrany w Bełchatowie, jak i wiosenny mecz w Lubinie, zakończyły się wygranymi częstochowian 2:1. Spotkania rozegranego w listopadzie ubiegłego roku nie będziemy dobrze wspominać, bowiem wicemistrzowie Polski zwyciężyli już na stadionie w Częstochowie 4:0. Bramki zdobywali wówczas Ivi Lopez (dwie), Vladislavs Gutkovskis oraz Marko Poletanović. Kibice tamto spotkanie zapamiętają także ze względu na awarię prądu, która przedłużyło mecz aż o godzinę.

Jak tym razem potoczy się spotkanie między tymi drużynami? O tym będzie można się przekonać już w sobotę 14 maja na Stadionie Zagłębia. Pierwszy gwizdek sędziego Pawła Raczkowskiego już o godzinie 17:30.  

Raków Częstochowa - KGHM Zagłębie Lubin | Historia pojedynków

Zwycięstwa KGHM Zagłębia: 5 

Remisy: 3 

Zwycięstwa Rakowa: 6 

Bramki: 16-18 na korzyść Rakowa Częstochowa