Sprzyjająca przeszłość | Historia pojedynków #ZAGJAG 31 lip

Sprzyjająca przeszłość | Historia pojedynków #ZAGJAG

Już w najbliższy piątkowy wieczór do Lubina zawita Jagiellonia Białystok. W trzeciej kolejce klub z Podlasia będzie chciał zgarnąć trzy punkty, ale nie tylko oni w tym meczu będą mieli chrapkę na pełną pulę. Gra na pewno będzie zacięta, bo jedni i drudzy będą chcieli zatrzeć ślady po porażkach odniesionych w ostatni weekend.

31 lip 2019 18:06

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

O wielu meczach można powiedzieć, że ciężko przewidzieć końcowy wynik. W każdej ekipie zawsze znajdziemy plusy oraz minusy, mogące przeważyć o ostatecznym rezultacie. Dodatkowo nie wiadomo, kto będzie w stanie narzucić swój styl gry, żeby ukryć swoje mankamenty. W przypadku każdego meczu, możemy wejść w polemikę kończącą się dopiero po ostatnim gwizdku sędziego. Spotkanie KGHM Zagłębia Lubin z Jagiellonią Białystok budzi jeszcze większą dyskusję, bo naszym zdaniem jest wiele aspektów, przez które ciężko jednoznacznie wskazać faworyta.

Jeden z nich to historia pojedynków w ostatnim sezonie. Pierwszy pojedynek piłkarze KGHM Zagłębia Lubin przegrali na własnym obiekcie 0:2. Zanim Jagiellonia rozpoczęła strzelanie, Łukasz Janoszka nie wykorzystał rzutu karnego w 17. minucie. Kto wie, jak wtedy potoczyłyby się losy tego spotkania. Na pewno łatwiej byłoby bronić wyniku, liczyć na kontry w wykonaniu szybkich skrzydeł. Jednak teraz to już przeszłość. Porażka na pewno bolesna, bo każdy miał z tyłu głowy strzał z jedenastu metrów i wizję na dalszą część gry.  

Później ,,Miedziowi” zrewanżowali się za stratę punktów przed własną publicznością. W wielkim stylu pokonali ,,Jagę” 4:0. Duży udział, oprócz strzelców mieli w tym spotkaniu boczni obrońcy. Zarówno Balić jak i Kopacz, nękali przeciwników swoimi penetrującymi podaniami w głąb ,,szesnastki”. Koncertowo rozprawiono się z drużyną Ireneusza Mamrota. Pokaźne zwycięstwo na niełatwym terenie wlało sporo optymizmu w serca graczy i pozwoliło odnosić kolejne wielkie zwycięstwa, choćby dwie kolejki później w Poznaniu pokonując Lecha 2:1.

W grupie mistrzowskiej znów Białystok odwiedził Lubin. I wtedy gospodarz już nie dał sobie dmuchać w kasze. Sprawę szybko załatwili Bohar z Tuszyńskim, którzy do 26. minuty strzelili dwie bramki  i utrzymali wynik 2:0 do gwizdka kończącego spotkanie.

Chyba nikt nie będzie miał nic przeciw, jeśli ostatni wynik powtórzy się w piątek. Raków Częstochowa pokazał już jak działać, żeby pozbawić Jagiellonię największych atutów. Jeśli beniaminek dał radę w tydzień nauczyć się na błędach Arki, my nie możemy być w tym gorsi. Można przyczepić się, że wygrana była skromna, bo tylko 1:0, ale Jagiellonia w tym meczu nie prowadziła gry. Tylko w kilku momentach przejmowała kontrolę. Analitycy na pewno wiedzą, jaki jest klucz do sukcesu. Zawodnicy muszą już tylko wykonać założony plan i liczyć na wsparcie kibiców, które zawsze daje dodatkową energię do gry.

Gdyby prześledzić wszystkie, spośród bezpośrednich meczów pomiędzy tymi dwiema drużynami klaruje się jasny prognostyk, że najmniej szans jest na wystąpienie remisu, bo padł on tylko siedem razy. Najwięcej zwycięstw, bo 16, osiągnęło KGHM Zagłębie Lubin. Jagiellonia natomiast w całej historii pojedynków wygrała 12 razy, z czego pięć razy na wyjeździe.

KGHM Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok

Liczba meczów: 35
Zwycięstwa KGHM Zagłębia: 16
Remisy: 7
Zwycięstwa Jagiellonii: 12