Tomasz Pieńko i Jewgienij Baszkirow podsumowali mecz z Miedzią 8 lip

Tomasz Pieńko i Jewgienij Baszkirow podsumowali mecz z Miedzią

Po zakończeniu meczu sparingowego z Miedzią, porozmawialiśmy chwilę z Tomaszem Pieńko, a także ze strzelcem bramki, Jewgienijem Baszkirowem. Zobaczcie, jak zawodnicy KGHM Zagłębia podsumowali wczorajsze spotkanie.

8 lip 2021 09:00

Fot. Zagłębie Lubin S.A.
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Jewgienij Baszkirow:

- Przez ostatnie dwa dni trenowaliśmy według nowych wytycznych, ustalonych przez trenera Pawła Karmelitę. Myślę, że pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu. Co prawda, nie mieliśmy wielu okazji na zdobycie bramki, ale kontrolowaliśmy grę. W drugiej części szansę dostało kilku młodych zawodników, dla których możliwość rywalizacji z takim przeciwnikiem jest świetnym doświadczeniem. Uważam, że dla obu stron był to dobry sparing, aby odpowiednio przygotować się do nowego sezonu.

- Oczywiście, cieszę się ze zdobytej bramki, szczególnie że było to ważne trafienie dla całego zespołu. Straciliśmy gola jako pierwsi i dążyliśmy do wyrównania. Jestem zadowolony z tego, że udało mi się trafić do siatki, ale szczególnie trzeba pochwalić w tej sytuacji Patryka Szysza, który obsłużył mnie takim podaniem, którego po prostu nie można zmarnować.

- Osobiście czuję się świetnie. Czekam na obóz, podczas którego zarówno ja, jak i cały zespół będziemy ciężko pracować, aby nasza forma była wyższa. Czekają nas jeszcze dwa mecze sparingowe, w których będziemy realizować założenia sztabu. Mamy jeszcze trochę czasu, jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie, ale zdajemy sobie sprawę, iż musimy jeszcze poprawić naszą grę. Po powrocie pozostanie niewiele czasu do startu ligi i przyznam, że nie mogę się już doczekać pierwszego meczu o punkty.

Tomasz Pieńko:

- Spotkanie na pewno nie należało do najłatwiejszych, ponieważ Miedź od samego początku meczu chciała grać swoją piłkę. Przede wszystkim nasza gra w obronie, w tym także moja, nie wyglądała tak, jak byśmy chcieli. Myślę, że strzelona bramka dała nam szansę obrócić wynik spotkania na naszą korzyść. Niestety, ten zryw nastąpił zbyt późno i zabrakło nam zwyczajnie czasu, aby zwyciężyć. 

- Z pewnością moim mankamentem w tym spotkaniu była gra w powietrzu, jak również pojedynki siłowe. Jest nad czym pracować na treningu i będę robił wszystko, aby doprowadzić te dwa elementy do perfekcji. Moim głównym celem jest to, aby jak najlepiej przepracować okres przygotowawczy do sezonu. Chciałbym również zadebiutować w PKO Ekstraklasie, może nawet i teraz w rundzie wiosennej, ale na razie o tym nie myślę i skupiam się na pracy z zespołem. Fizycznie czuję się gotowy, aby podjąć walkę z zawodnikami z Ekstraklasy. W zeszłym sezonie swoje mecze rozgrywałem na poziomie III ligi i już teraz mogę powiedzieć, że różnica w tempie gry jest ogromna. Wiem, nad czym muszę pracować i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby poprawić swoje słabsze strony.