Adam Radwański: Każdy pracuje na to, aby być w wyjściowej jedenastce / Pierwszy zespół / KGHM Zagłębie Lubin
Adam Radwański: Każdy pracuje na to, aby być w wyjściowej jedenastce 19 mar

Adam Radwański: Każdy pracuje na to, aby być w wyjściowej jedenastce

Przed meczem 26. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy KGHM Zagłębiem Lubin a Motorem Lublin porozmawialiśmy z pomocnikiem Miedziowych, Adamem Radwańskim.

19 mar 2026 12:00

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Adam, na początek wróćmy jeszcze do ostatniego meczu z Lechem. Czuć niedosyt? W drugiej połowie jeden punkt był chyba w naszym zasięgu?

- Tak, na pewno czuć niedosyt, bo przespaliśmy pierwszą połowę, ale w drugą weszliśmy jako zupełnie inna drużyna. Stworzyliśmy sobie sytuacje do strzelenia bramki, wykonaliśmy dużo dośrodkowań i napieraliśmy cały czas na drużynę z Poznania. Zabrakło dobrego wykończenia i czasami lepszego dogrania.

Mecz z Kolejorzem rozegraliśmy przy rekordowo dużej frekwencji. Jak Ci się grało przy wypełnionych trybunach naszego stadionu?

- Na pewno jest to świetne uczucie. Każdy piłkarz chce grać przy pełnych trybunach, bo to dodaje skrzydeł. Cieszymy się, że nasi kibice stawili się w tak licznej grupie. Chcielibyśmy żeby tak to wyglądało w każdym spotkaniu. 

W piątek zmierzymy się z Motorem Lublin, który ostatnio jest w dobrej formie. Co możesz powiedzieć o zespole naszych najbliższych rywali?

- Z pewnością ich dużym atutem jest skuteczny napastnik Karol Czubak, który strzelił już 14 goli. Mają do tego liderów w środku pola, takich jak Wolski czy Rodrigues. Są to zawodnicy, którzy kreują sporo sytuacji dla drużyny i na nich będziemy musieli uważać. 

W tym roku ze wszystkich wyjazdów wracaliśmy z trzema punktami. Przed nami kolejne dwa mecze w delegacji - z Motorem i potem z Arką. Będą to trudne starcia, ale już wielokrotnie w tym sezonie pokazaliście, że potraficie zaskoczyć.

- Ostatnio wygraliśmy cztery wyjazdowe mecze z rzędu. Wolelibyśmy strzelić bramkę jako pierwsi, aby nie odwracać wyniku spotkania, ale tak też się może zdarzyć. Jeżeli trzy punkty miałyby wrócić do Lubina, to biorę to w ciemno. 

Na koniec zapytam Cię o Twoją indywidualną dyspozycję. W tej rundzie częściej grasz bliżej bocznej linii boiska zamiast w środku pola. Jak się czujesz w takiej roli?

- Mamy na tyle mocną kadrę, że ta rywalizacja jest bardzo duża i trener często rotuje składem. Każdy w treningu pracuje na to, aby być w wyjściowej jedenastce. To jest nasz atut, bo kilkukrotnie zmiennicy pokazywali, że wchodząc z ławki mogą nam dać bardzo dużo. Myślę, że ja jako zmiennik też pomogłem drużynie. Decyzja należy do trenera - nikt się nie obraża, każdy jest gotowy na grę, niezależnie czy jest to 5, 10 czy 15 minut. To jest nasza siła.