Ekstraklasa
Filip, ostatnie spotkanie rozegraliśmy blisko dwa tygodnie temu w Warszawie. Przez przełożenie meczu z Rakowem pauzowaliście i trenowaliście na własnych obiektach w Lubinie. Powiedz, jak spożytkowaliście ten czas?
- Ze względu na przełożone spotkanie z Rakowem, który ma swoje mecze w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy, mieliśmy wydłużony okres przygotowawczy do Derbów Dolnego Śląska. Zyskaliśmy więcej dni treningowych, dlatego na spokojnie mogliśmy przećwiczyć różne fazy gry. Mamy już dokładnie przeanalizowanego przeciwnika i wiemy co będziemy chcieli wykorzystać w tym meczu.
Przed nami jeden z najważniejszych meczów sezonu - Derby Dolnego Śląska. Co możesz powiedzieć o naszym sobotnim rywalu? Jakie są mocne strony Wrocławian?
- Jest to dobrze zorganizowana drużyna, broniąca piątką z tyłu. Mają zawieszonych napastników w fazie obrony, czekających na odbiór piłki, a następnie szybką kontrę. Dlatego musimy być czujni przy rozegraniu. Po stracie piłki chcemy szybko doskoczyć do rywala i nie pozwolić im rozwinąć kontrataku. Nie da się ukryć, że kluczową postacią w ich szeregach jest kapitan Piotr Samiec-Talar, więc musimy go skutecznie wyłączyć z gry.
- Jak wspominasz spotkania derbowe, gdy oglądałeś je w roli kibica jako młody chłopak? Któryś mecz szczególnie zapadł Ci w pamięci?
- Mi, jako chłopakowi z Lubinia nie trzeba mówić jaki to będzie mecz i jak wiele on znaczy dla lokalnej społeczności. Ja osobiście dobrze pamiętam domową wygraną 4:0. Bramki strzelali wówczas Maciej Małkowski, Michal Papadopulos i Robert Jeż, a Szymon Pawłowski grał pierwsze skrzypce. Chyba właśnie te derby najlepiej wspominam z dziecięcych lat. Wielokrotnie przeżywałem mocno te spotkania, bo zawsze one dużo znaczyły i znaczą do tej pory. Wyjdziemy w sobotę z takim celem, aby to o nas mówili za kilka lat w taki sposób.
Dotychczas ze Śląskiem zagrałeś raz w lipcu 2023 roku. Był to skromny występ, bo pojawiłeś się na boisku w doliczonym czasie gry. Teraz jednak masz szansę wybiegnięcia w wyjściowej jedenastce. Jako wychowanek czujesz dodatkową motywację przed tym pojedynkiem?
- Tak, jestem świadomy tego, że kibice pokładają w nas duże nadzieje i jest to jeden z najważniejszych pojedynków w sezonie. My jako piłkarze zrobimy wszystko, aby dać naszym sympatykom sporo radości po końcowym gwizdku, gdy zwyciężymy.
Na koniec powiedz jakiego spotkania możemy się spodziewać. Sądzisz, że będzie to otwarte widowisko pełne walki czy bardziej zamknięty mecz?
- Myślę, że mimo zapowiadanych wysokich temperatur, to są derby i żadna drużyna nie odstawi nogi oraz nie będzie czekać na przeciwnika, tylko oba zespoły będą chciały szybko napocząć rywala. Nikt nie zadowoli się podziałem punktów i zarówno jedni, jak i drudzy będą chcieli zwyciężyć.