Kacper Chodyna | Bardzo się cieszę, że wróciłem już na boisko 4 mar

Kacper Chodyna | Bardzo się cieszę, że wróciłem już na boisko

Przed nadchodzącym spotkaniem KGHM Zagłębia Lubin z Jagiellonią Białystok porozmawialiśmy z zawodnikiem Miedziowych, Kacprem Chodyną. Prawy obrońca ocenił swój ostatni występ, wskazał jaki element w grze zespołu należy jeszcze poprawić, a także zdradził, co należy zrobić, aby w sobotę zwyciężyć nad "Jagą". Zapraszamy!

4 mar 2021 15:00

Fot. Zagłębie Lubin S.A.
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Kacper, po ostatnim meczu w zespole jest chyba duża ulga, że udało się w końcu przełamać i zwyciężyć?

- Tak, na pewno nieco zeszło ciśnienie, które w ostatnim czasie było na każdym z nas. Myślę, że to zwycięstwo bardzo dużo nam da. Zyskaliśmy przede wszystkim więcej pewności siebie i w weekend nasza gra może wyglądać jeszcze lepiej, niż w ostatnim meczu z Cracovią.

Oprócz wygranej, Ty po raz pierwszy zagrałeś w wyjściowym składzie po swoim powrocie do pełnej sprawności. Można więc powiedzieć, że wraca Kacper Chodyna i wracają także dobre wyniki.

- Bardzo się cieszę, że wróciłem już na boisko i akurat udało się zwyciężyć, gdy wystąpiłem w spotkaniu od pierwszej minuty. Mam nadzieję, że będzie tak dalej. Chcemy regularnie wygrywać i wrócić na zwycięską ścieżkę, tak jak to miało miejsce na początku sezonu. Naszym celem jest regularne punktowanie w lidze i robimy wszystko, aby w każdym meczu ten cel osiągać.

Zespół KGHM Zagłębia został pozytywnie oceniony po meczu z Cracovią. Jak jednak Ty podsumowałbyś swój indywidualny występ?

- Przed meczem czułem się bardzo dobrze przygotowany zarówno pod względem taktycznym, jak i fizycznym. Chciałem, aby było to zauważalne podczas spotkania i myślę, że to mi się udało. Jestem zadowolony, ponieważ bardzo intensywnie przepracowałem okres, w którym wracałem do pełnej sprawności i chciałem być gotowy na sto procent. Było to moje pierwsze spotkanie od listopada, w którym zagrałem pełne 90 minut. Fizycznie również świetnie się czułem, więc podsumowując jestem w pełni zadowolony.

Co według Ciebie należy jeszcze poprawić w grze zespołu?

- Myślę, że na pewno naszą organizację po stracie piłki. Musimy to robić zdecydowanie sprawniej. Musimy także szybciej wracać do obrony, aby być odpowiednio przygotowanym na kontrataki. Wiemy, że w PKO Ekstraklasie większość zespołów stara się przeprowadzać niebezpieczne kontry, dlatego nie możemy dać się zaskoczyć.

Przed nami mecz z mocno osłabioną Jagiellonią Białystok. Co musimy zrobić, aby pójść za ciosem i zwyciężyć w drugim spotkaniu z rzędu?

- Powinniśmy przede wszystkim zagrać tak jak z Cracovią, czyli bardzo odważnie. Od pierwszych minut musimy narzucić swój styl gry i kontrolować tempo spotkania. Powinniśmy budować swoje ataki od tyłu i grać piłką. Nie chcemy bez celu wybijać futbolówki, bo wiemy, że mamy wystarczająco dużo jakości w zespole, aby spokojnie dać sobie radę z Jagiellonią.

Jakiego spotkania możemy spodziewać się w sobotę?

- Myślę, że z pewnością będzie to otwarte spotkanie. Jak wiemy, Jagiellonia również potrzebuje punktów. W poprzednim meczu stracili bramkę w ostatniej minucie, przez co ostatecznie przegrali. Będą chcieli wywieźć komplet oczek, ale my zrobimy wszystko, aby trzy punkty zostały w Lubinie.