Ekstraklasa
Kamil, na początku wróćmy do meczu w Radomiu. Z perspektywy czasu, już po analizie doceniacie ten wyjazdowy punkt czy czujecie niedosyt?
- Oczywiście, że jest niedosyt. Chcieliśmy wygrać ten mecz. Zależało nam na trzech punktach, ale jest remis, bierzemy ten punkt, szanujemy go i skupiamy się już na sobotnim meczu z Pogonią Szczecin.
6. miejsce po 5 kolejkach i jedno rozegrane spotkanie mniej. Jak ocenisz ten wynik? Przed sezonem brałbyś taki start w ciemno?
- Tak, mamy siedem punktów i jeden mecz mniej. Przed nami jest jeszcze cały sezon i mamy wiele do udowodnienia. Na ten moment nie chcę więc oceniać czy jest to dobry wynik.
Nasz najbliższy rywal to Pogoń Szczecin. Co możesz powiedzieć o tym zespole?
- Jest to mocny przeciwnik w przejściach oraz w stałych fragmentach gry. Jednym z ich liderów jest Patryk Dziczek, który wyrzuca dalekie piłki z autu. Są naprawdę konkretni w tych stałych fragmentach, mają też szybkich zawodników na skrzydłach. Trzeba więc uważać właśnie na to i blokować ich atuty.
Wygraliśmy dwa dotychczasowe domowe mecze. Teraz mamy szansę kontynuować tę serię i dopisać trzeci komplet punktów. Jest potencjał na to, aby w tym sezonie znów budować taką twierdzę jak poprzedniej jesieni.
- Tak, to jest nasz cel. Chcemy być niepokonaną drużyną na swoim stadionie. Naszym celem jest budowanie twierdzy i tego będziemy się trzymać.