Koniec pucharowej przygody 1 gru

Koniec pucharowej przygody

Piłkarze KGHM Zagłębia Lubin stanęli dziś do walki o 1/4 finału Fortuna Pucharu Polski. Przeciwnikiem lubinian była pierwszoligowa Arka Gdynia. Po ciekawym spotkaniu, bardzo dobrej zwłaszcza drugiej połowie spotkania, podopieczni Dariusza Żurawia muszą uznać wyższość finalisty poprzednich rozgrywek, przegrywając ostatecznie 1:2.

1 gru 2021 19:30

Fot. Zagłębie Lubin S.A.
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

W składzie KGHM Zagłębia Lubin doszło do kilku zmian względem ostatniego meczu ligowego z Rakowem Częstochowa. W pierwszej jedenastce wybiegli nieobecni w ostatnim czasie Sasa Balić i Tomas Zajić, a także Adam Ratajczyk, który w ostatnim meczu w Częstochowie wszedł na boisku po kilkutygodniowej rekonwalescencji. Na ławce lubinian po raz pierwszy od spotkania w 5. kolejce PKO Ekstraklasy zasiadł Lorenco Simić.  

Pierwsze minuty spotkania były próbą wybadania się z obydwu stron. Pierwszy strzał w tym spotkaniu oddał Michał Bednarski, jednak uderzenie młodzieżowca gospodarzy zostało zablokowane. Po rzucie rożnym do główki pierwszy wyszedł Karol Czubak, a jego strzał poszybował wysoko nad bramką Miedziowych. Pierwszy celny strzał w 11. minucie oddał Mateusz Bartolewski, jednak uderzenie to pewnie obronił bramkarz Arki Kacper Krzepisz. W 20. minucie po rzucie rożnym swoich sił spróbował Sasa Balić, lecz jego uderzenie nogą przeleciało nad bramką gospodarzy. W 22. minucie na prowadzenie w tym spotkaniu Arkę Gdynię wyprowadził Karol Czubak, który idealnie wszedł między naszych środkowych obrońców i z pomocą rykoszetu, zdobył bramkę głową. Już minutę później bliski wyrównania wyniku był Erik Daniel, lecz bramkarz gospodarzy zdołał odbić trudną piłkę. W 29. minucie sędzia Włodzimierz Bartos po raz pierwszy w tym spotkaniu sięgnął po żółtą kartkę, a ukarany nią został pomocnik KGHM Zagłębia Lubin Łukasz Poręba za faul na Sebastianie Milewskim. Chwilę później także Kacper Chodyna został napomniany przez sędziego, za faul na Mateuszu Żebrowskim. Już w kolejnej akcji, po rzucie wolnym, po raz drugi w tym spotkaniu Karol Czubak pokonał Dominika Hładuna uderzeniem głową. W 40. minucie mieliśmy analizę VAR, po której rzut karny otrzymało KGHM Zagłębie. Była to konsekwencja zagrania piłki ręką przez Karola Czubaka w polu karnym po dośrodkowaniu Filipa Starzyńskiego z rzutu wolnego. Do piłki podszedł "Figo", którego uderzenie jednak obronił Kacper Krzepisz i wynik gry nie uległ zmianie. Sędzia do pierwszej połowy doliczył dwie minuty. Do przerwy Arka prowadziła z KGHM Zagłębiem 2:0, po dwóch trafieniach Karola Czubaka.   

W przerwie na trzy zmiany zdecydował się trener Dariusz Żuraw, który posłał na boisko Patryka Szysza, Łukasza Łakomego i Sasę Zivca. Zmienili oni Erika Daniela, Tomasa Zajicia i Ilię Zigulieva. Już w pierwszej swojej akcji, gospodarze chcieli za sprawą Karola Czubaka zaskoczyć Dominika Hładuna, lecz jego kolejne uderzenie głową tym razem przeleciało nad bramką naszego zespołu. Minutę później świetny strzał oddał Aleksandar Pantić, lecz końcami palców na rzut rożny zdołał posłać piłkę Kacper Krzepisz. W 51. minucie długie podanie od Łukasza Łakomego dostał Sasa Zivec, który odegrał do Adama Ratajczyka, a jego strzał odbity rykoszetem dał nam rzut rożny. Chwilę później Ratajczyk znów miał szansę na bramkę, lecz nie zdołał celnie dobić piłki po kiksie obrońców Arki, którym piłka zaplątała się między nogami. Napór KGHM Zagłębia cały czas trwał i w 57. minucie "Rataj" zdobył swoją bramkę, która sprawiła, że w tym meczu wszystko było możliwe. Za faul na Mateuszu Bartolewskim żółtą kartkę w 63. minucie otrzymał Haris Memić. Minutę później zza pleców obrońców strzału poszukał Sasa Zivec, lecz Kacper Krzepisz po raz kolejny ratował gospodarzy przed stratą bramki. W 70. minucie za faul na Filipie Starzyńskim żółtą kartkę otrzymał drugi z graczy ,,Żółto-Niebieskich” Adam Deja. Trzy minuty później na boisku po raz pierwszy od 20 sierpnia pojawił się Lorenco Simić, który zmienił Mateusza Bartolewskiego. W 78. minucie piłkarze KGHM Zagłębia mogli poczuć małe deja vu, ponieważ tak jak w sobotnim meczu w Częstochowie, tak i dziś mecz został przerwany przez zgaśnięcie jupiterów. Tym razem przerwa trwała 10 minut, po których oba zespoły wróciły do gry. Od samego początku po przerwie do ataku znów ruszyli nasi zawodnicy. Uderzenia zza pola karnego spróbował w 82. minucie Łukasz Poręba, a jego strzał odbił się od słupka bramki gospodarzy. Po tej akcji doszło do ostatniej zmiany w naszej drużynie, gdy Oliwier Sławiński zmienił Filipa Starzyńskiego. Szybko po wznowieniu gry z rzutu od bramki, do dogodnej sytuacji doszedł Adam Deja, lecz jego strzał obronił Dominik Hładun. Ostatnie minuty spotkania otworzyły grę obydwu zespołów. Zarówno Arka chciała przypieczętować wygraną, jak i KGHM Zagłębie doprowadzić do dogrywki. Sędzia Włodzimierz Bartos przedłużył to spotkanie o minimum pięć minut. Kacper Krzepisz w drugiej minucie doliczonego czasu, za opóźnianie gry, został napomniany żółtą kartką. Chwilę później kolejny z graczy Arki Luis Valcarce także zobaczył napomnienie. Lubinianie szukali jeszcze szansy na wyrównanie, lecz ostatecznie to Arka Gdynia wygrywa dzisiaj 2:1 i awansuje do ćwierćfinału Fortuna Pucharu Polski.

Arka Gdynia 2-1 KGHM Zagłębie Lubin

Bramki: Karol Czubak 22, 32 - Adam Ratajczyk 57

Arka: 1. Kacper Krzepisz - 17. Fabian Hiszpański (61, 15. Arkadiusz Kasperkiewicz), 29. Michał Marcjanik, 3. Haris Memić, 14. Luis Valcarce - 10. Christian Alemán (76, 37. Mateusz Stępień), 6. Sebastian Milewski, 7. Adam Deja, 36. Michał Bednarski, 77. Mateusz Żebrowski (61, 9. Artur Siemaszko) - 68. Karol Czubak (90, 8. Marcus Vinícius).

KGHM Zagłębie: 30. Dominik Hładun - 26. Kacper Chodyna, 2. Aleksandar Pantić, 3. Saša Balić, 77. Mateusz Bartolewski (73, 5. Lorenco Šimić) - 9. Erik Daniel (46, 7. Saša Živec), 8. Łukasz Poręba, 20. Ilja Żygulow (46, 99. Łukasz Łakomy), 18. Filip Starzyński (90, 36. Oliwier Sławiński), 16. Adam Ratajczyk - 11. Tomáš Zajíc (46, 17. Patryk Szysz).

żółte kartki: Memić, Deja, Krzepisz, Valcarce - Poręba, Chodyna.

sędziował: Włodzimierz Bartos.