Nie tak miało być | Prasa po meczu w Kielcach 4 lis

Nie tak miało być | Prasa po meczu w Kielcach

W spotkaniu 14. kolejki PKO Ekstraklasy przegrywamy z Koroną Kielce 0:1. Sprawdzamy w prasie i serwisach informacyjnych co o meczu piszą przedstawiciele mediów.

4 lis 2019 09:55

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Przegląd Sportowy

„Szczęśliwa siódemka Korony”

Liczbie siedem od wieków przypisywana jest magiczna moc. W wielu mitologiach jest symbolem dopełnienia, doskonałości, do tego miała przynosić szczęście. Jeśli trener Mirosław Smyła do dziś nie wierzył w związane z siódemką przesądy, po spotkaniu z Zagłębiem powinien zacząć.

To był 7. mecz w roli szkoleniowca Korony, a jedyny strzelony przez jego zawodników gol, był, jakże by inaczej, siódmym w sezonie.

Wygrana z Miedziowymi nie przyszła jednak koroniarzom łatwo. Niby byli zespołem lepszym, ale goście potrafili stworzyć sobie kilka bardzo dobrych okazji do strzelenia gola. Ale wtedy albo bardzo dobrze interweniowali obrońcy, albo piłkarze Zagłębia uderzali obok bramki.

Więcej – wydanie drukowane Antoni Bugajski
 

**

Sport

„Rewanż za puchar”

Lubinianie wyszli na mecz osłabieni, gdyż za kartki pauzował podstawowy pomocnik zespołu, Jakub Tosik. Jego absencja była widoczna, gdyż drużyna z Dolnego Śląska ciągle traciła piłkę i nie potrafiła wyjść ze swojej połowy. Pierwszy sygnał ostrzegawczy Korona wysłała już w 7. minucie, gdy piłka po strzale Michaela Gardawskiego zatrzymała się na słupku. Druga próba kielczan była bardziej skuteczna. W 20. minucie Andres Lioi dośrodkował z lewego skrzydła w pole karne. W zamieszaniu w „szesnastce” piłkę nieporadną przewrotką próbował uderzyć Urosz Djuranović. Strzał był na tyle zły, że zamienił się w podanie do stojącego kilka metrów przed bramką Michala Papadopulosa, który umieścił piłkę w siatce.

Więcej – wydanie drukowane Kacper Janoszka

**

Słowo Sportowe

„Punkty mówią PAPA”

Napastnik z Czarnogóry złożył się do przewrotki, kopnął w kierunku bramki, ale za plecami (zaskoczonych) obrońców Zagłębia Lubin urwał się były zawodnik Zagłębia Michal Papadopulos, który z bliska ulokował futbolówkę w siatce. Czech występował w Lubinie przez 4,5 roku. W styczniu 2017 przeniósł się do Piasta Gliwice, z którym kilka miesięcy temu zdobył Mistrzostwo Polski. Zarówno w Piaście, jak i teraz w barwach Korony wiedział, jak pokonywać bramkarza byłego klubu.

Więcej – wydanie drukowane Arkadiusz Barski

**

Gazeta Wrocławska

„Wstydliwa porażka Zagłębia”

Przed pierwszym gwizdkiem można było odnieść wrażenie, że na trybunach jest więcej kibiców .. Zagłębia. Mecz z „Miedziowymi” nie przyciągnął na Suzuki Arenę w Kielcach zbyt wielu sympatyków „Koroniarzy”, więc goście od samego początku mogli liczyć na głośne wsparcie swoich fanów (…)

Goście dopiero w końcówce pierwszej połowy przejęli inicjatywę i oddali celny strzał. Trener Sevela miał o czym rozmawiać w przerwie ze swoim zespołem, bo tak słabo grających lubinian nie widzieliśmy dawno.

Więcej – wydanie drukowane Piotr Janas


**

Miedziowe.pl

„Nie tak miało być”

Nie będą mile wspominać wyprawy do Kielc piłkarze Zagłębia Lubin. Po bezbarwnym meczu Miedziowi przegrali z Koroną 0:1. Gola na wagę zwycięstwa w 20. min. strzelił Michal Papadopulos. Podopieczni Martina Seveli nie mieli dzisiaj argumentów, którymi mogliby zaskoczyć niżej notowanego rywala.

Więcej - TUTAJ

**

lubin.pl

„Korona lepsza od Zagłębia”

Piłkarze „Miedziowych” na drugą połowę wyszli dużo bardziej zmotywowani, jednak to Korona miała pierwsza sytuację do zdobycia gola i w 50 minucie z najbliższej odległości prosto w Hładuna uderzył Djuranović. W 81 minucie Filip Starzyński z rzutu wolnego próbował zaskoczyć Marka Kozioła, jednak górą był golkiper gości.

Kolejne spotkanie w ramach 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy KGHM Zagłębie Lubin rozegra 10 listopada o godz. 12.30 z Rakowem Częstochowa.

Więcej - TUTAJ

**

mkszaglebie.pl

„Bezbarwna gra przyczyną porażki”

Już sam początek spotkania wskazywał na to, że łatwo lubinianom nie będzie. Korona była zadziorna, wybiegana i bardzo jej się chciało. Zagłębie Lubin w sobotnie popołudnie było natomiast ospałe i w ogóle nie miało pomysłu na to, by coś na boisku miało się zmienić.

Zbyt łatwo dopuszczaliśmy rywali w boczne sektory boiska, skąd starali się oni dośrodkowywać w pole karne. Na nasze szczęście kilkukrotne zrywy Cebuli oraz Gardawskiego były przez nas w odpowiednim momencie wyjaśniane.

… do 20. minuty meczu. Andres Lioi przemknął lewą stroną boiska, dograł w pole karne, piłkę w ekwilibrystyczny sposób przedłużył Uros Djuranovic, dopadł do niej następnie niepilnowany Michal Papadopulos, który bez najmniejszych problemów pokonał Dominika Hładuna.

Więcej - TUTAJ
 

**

e-legnickie

"Zacięli się kieleckim scyzorykiem"

Jedyną bramkę w tym meczu zdobył Michal Papadopulos.  - Początek meczu nie był dobry. Przez pierwsze 20 minut mało walczyliśmy, źle reagowaliśmy, aż w końcu Korona strzeliła nam bramkę. To był moment, w którym zaczęliśmy grać piłką - powiedział trener Zagłębia. - W drugiej połowie zmieniliśmy system gry. Okazał się on lepszy, ale nie mieliśmy okazji. Gdy oddaje się jeden celny strzał w meczu, to nie można myśleć o dobrym wyniku. Próbowaliśmy dośrodkowań w pole karne, ale nie było tam graczy, który strzeliliby bramkę. Szkoda, ponieważ kibice stworzyli gorący doping, za co im dziękujemy i przepraszamy za ten wynik - podsumował Martin Sevela.

Więcej TUTAJ