Roman Yakuba: Musimy piąć się w górę / Pierwszy zespół / KGHM Zagłębie Lubin
Roman Yakuba: Musimy piąć się w górę 11 gru

Roman Yakuba: Musimy piąć się w górę

Przed niedzielnym meczem w Częstochowie porozmawialiśmy ze stoperem KGHM Zagłębia Lubin, Romanem Yakubą.

11 gru 2025 18:30

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Roman, po zwycięskim trafieniu Jesusa Diaza w ostatnim meczu padłeś na murawę i nie kryłeś swojej radości. Wygrana w takich okolicznościach to chyba idealne pożegnanie się ze swoimi kibicami?

- Tak, to prawda, zgadzam się z Tobą. Byłem bardzo szczęśliwy, tak jak każdy z naszej drużyny. Był to ważny mecz, bo poprzednie dwa starcia z Widzewem nie kończyły się dla nas korzystnym rezultatem. Chcieliśmy się zrewanżować przed własną publicznością. To jest nasza twierdza, którą musimy bronić i zdobywać punkty. Cieszę się, że znów to zrobiliśmy i udało nam się tego dokonać w ostatnich sekundach. Moja radość podkreśla, że dla nas wszystkich było to bardzo ważne zwycięstwo.

Przed nami ostatnie stracie w tym roku z Rakowem Częstochowa. Co możesz powiedzieć o tym zespole? Jakie wskazałbyś ich mocne strony?

- Drużyna jest dobrze zorganizowana. Mają swoje atuty, jak chociażby gra z kontry czy skuteczny pressing, co pomaga im punktować. Mamy jednak swój pomysł na ten mecz i mam nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli. 

Jak zapatrujesz się na pojedynek z Jonatanem Brunesem? W ostatnich sześciu meczach Norweg strzelił aż siedem goli.

- Każdy zespół ma niebezpiecznych zawodników w ataku. Przykładowo w Jagiellonii grają Imaz czy Pululu, a w Cracovii groźny jest Filip Stojilković. My mamy być dobrze zorganizowani w defensywie zarówno jako drużyna, jak również każdy z nas indywidualnie. Jeżeli daliśmy sobie radę z innymi napastnikami, to musimy sobie poradzić również z nim.  

Koniec roku to czas podsumowań. Przed nami jeszcze jeden mecz, ale jak ocenisz rundę jesienną w swoim wykonaniu? Latem zmieniłeś barwy klubowe, także musiałeś odnaleźć się w nowym miejscu.

- Zawsze mówię, że nie lubię siebie oceniać. Zostawię to sztabowi, kibicom oraz innym ludziom, którzy mnie obserwują. Od siebie daję zawsze maksa, aby jak najbardziej pomóc reszcie kolegów w punktowaniu. Odnośnie całej drużyny - jest nad czym pracować, nie skupiamy się na tym gdzie jesteśmy. Musimy piąć się w górę, zachować spokój i co najważniejsze, pracować nad tym, aby osiągać jak najlepsze wyniki.