Saša Balić: Derby to najważniejszy mecz sezonu 30 kwi

Saša Balić: Derby to najważniejszy mecz sezonu

Przed dzisiejszym derbowym spotkaniem porozmawialiśmy z kapitanem KGHM Zagłębia, Sašą Baliciem, który przybliżył nam jak wyglądały przygotowania do meczu ze Śląskiem, a także opowiedział o jego skojarzeniach z meczami derbowymi.

30 kwi 2021 12:42

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Saša, na początek chciałbym zapytać czy wszystko w porządku z Twoją dyspozycją? W meczu z Piastem opuściłeś boisko przed zakończeniem spotkania, a to w Twoim przypadku nie zdarza się często.

- Dziękuję, wszystko jest u mnie w porządku. W meczu z Piastem dostałem od jednego z przeciwników w łydkę i czułem bardzo nieprzyjemny ból. Widziałem, że do końca meczu zostało jeszcze kilkanaście minut, więc nie chciałem ryzykować, by w którymś momencie nie skoczyć do główki czy nie biec na 100%.

Z czym Ci się kojarzą mecze derbowe? Nie pytam wyłącznie o Derby Dolnego Śląska, ale jak to wyglądało na przestrzeni Twojej całej kariery piłkarskiej?

- Kiedy byłem młody to wszyscy patrzyliśmy na mecze Partizan kontra Crvena Zvezda. Ja byłem kibicem Zvezdy i w tych moich młodych czasach słowo derby kojarzyło mi się właśnie z tym pojedynkiem. Później miałem okazję występować w derbach Sarajewa, gdzie grały FK Sarajewo z Zeljeznicarem. Już na kilka dni przed spotkaniem było czuć, że w weekend wydarzy się coś wielkiego. Pamiętam atmosferę tych spotkań, naprawdę coś wspaniałego. Od kiedy jestem w Polsce, to też mam dobre skojarzenia z meczami ze Śląskiem. Derby to najważniejszy mecz sezonu. Wiem, że kibice Zagłębia nie mogą się już doczekać meczu i tak samo jest u nas w szatni. Chcemy zagrać dobre zawody, dać naszym fanom powody do radości i pokazać, że jesteśmy w formie.

To czego brakuje do spełnienia w derbowych meczach to zwycięstwo na stadionie we Wrocławiu, prawda?

- Zgadza się, nawet myślałem o tym wczoraj. Pamiętam jedno spotkanie, które przegraliśmy w ostatniej minucie tracąc gola na 0:1 w ostatniej minucie. Fajny był też mecz, który skończył się wynikiem 4:4, ale tam też dostaliśmy bramkę tuż przed czasem doliczonym. Jutro jest czas na przerwanie tej serii. W domu zawsze wygrywałem derby i chciałbym również zasmakować 3 punktów przywiezionych z Wrocławia.

Jak wyglądały przygotowania do meczu?

- Po meczu z Piastem mieliśmy 2 dni regeneracji, bo niektórzy zawodnicy zagrali 3 mecze w 7 dni. Później przygotowania były skierowane już tylko na Śląsk. Wiemy, że to jest najważniejsze spotkanie i wszyscy na nie długo czekaliśmy. Wszyscy wiemy jak teraz wygląda tabela, co tylko podnosi rangę tego meczu. Zrobiliśmy dokładną analizę przeciwnika, a także naszą ze spotkania z Piastem. Wiemy jakie błędy popełniliśmy i co zrobić, żeby je wyeliminować. Skupiamy się już teraz tylko na sobie i na walce o komplet punktów.

Wspomniałeś o ciekawym układzie tabeli, w którym sporo drużyn jest zamieszanych w walkę o 4. pozycję na koniec sezonu. Co Twoim zdaniem może być kluczowe w końcówce sezonu, by zdobyć jak najwięcej punktów?

- Wszyscy wiemy jak wygląda tabela. Rywalizacja jest spora, a przecież wciąż nie wiadomo czy finalnie to miejsce da możliwość gry w Europie. Na razie skupiamy się na meczu we Wrocławiu i nie chcemy wybiegać za bardzo w przyszłość. Musimy być skoncentrowani na 300%. Wszystko zależy od tego co wydarzy się dzisiaj. Jeśli wygramy to dalej pozostaniemy w grze. Póki co chcemy pokazać się z dobrej strony, a na analizę tabeli i tego co możemy osiągnąć przyjdzie jeszcze czas niedługo.