Ilian Micanski: już przed meczami wiedziałem, że będę strzelał!
Ilian Micanski w KGHM Zagłębiu Lubin miał najlepszy czas w karierze. W ostatniej rundzie w drużynie strzelił 14 goli w trzynastu spotkaniach. – Zostawiłem w Zagłębiu kawałek serca – przyznaje były napastnik Miedziowych.
31 lip 2025 10:05
Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.
Udostępnij
Inne
Gdzie teraz przebywasz – w Bułgarii czy w Grecji?
- Wczoraj byłem w Grecji, dziś w Bułgarii i jutro wieczorem znowu będę w Grecji. Latem prawie cały czas jeżdżę między Grecją i Bułgarią.
Jak ci idzie twoja działalność w branży hotelowej?
- Wszystko w porządku – nie z jakimiś dużymi sukcesami, ale zmierzam w dobrym kierunku.
Pamiętasz swoje początki w Zagłębiu?
- Do dziś mam w głowie pierwszy dzień. Do Zagłębia ściągnął mnie trener Rafał Ulatowski – którego już miesiąc później nie było, bo trafił do sztabu reprezentacji, pojechałem od razu na obóz przygotowawczy. Przez pierwsze sześć miesięcy graliśmy poza Lubinem, bo stadion się jeszcze wtedy budował. A w drużynie od początku mi się dobrze układało. I jedno jest pewne – w Zagłębiu miałem najlepszy okres mojej kariery. Wtedy przychodził mecz i jeszcze przed jego rozpoczęciem wiedziałem, że będę strzelał!
Co było sekretem twojej skuteczności?
- Mieliśmy naprawdę fajną drużynę i kolegów, na których mogłem zawsze liczyć. Mateusz Bartczak, Łukasz Hanzel, Costa Nhamoinesu, Michał Goliński, Szymon Pawłowski, Robert Kolendowicz… Bez nich nie byłoby tych wszystkich moich goli. To dzięki nim stałem się znany w Polsce i dostrzeżony za granicą.
Z tego, co słyszałem, duży wpływ na was miała także atmosfera w drużynie.
- Pewnie! I byłem jednym z tych, którzy robili tę atmosferę. Wiadomo, że łatwiej jest, gdy są dobre wyniki. A one nie zawsze były – zdarzały się też gorsze momenty. Ale najważniejsze, że byliśmy drużyną.
Masz jakąś anegdotę z szatni, której nigdy nie opowiadałeś?
- Najwięcej wspomnień mam z Mate Laciciem i Darkiem Jackiewiczem. Pamiętam, że kiedyś zrobiliśmy takie fajne spotkanie u Darka trzy-cztery dni przed meczem. Powiedziałem wtedy, że gdy wygramy najbliższe spotkanie, akurat z Koroną Kielce, cała drużyna pojedzie w pewne miejsce się pobawić. Wygraliśmy, zamówiliśmy dwa busy i w dwudziestu udaliśmy się prosto na imprezę. Myślę, że wyniki, które osiągnęliśmy (w rundzie wiosennej sezonu 2009/2010 Zagłębie przegrało tylko dwa spotkania – przyp. red.) – były także dzięki takiej atmosferze.
Który mecz w Zagłębiu najbardziej utkwił ci w pamięci?
- Dużo ich pamiętam! I na zapleczu Ekstraklasy, gdy co mecz wygrywaliśmy, i w Ekstraklasie, gdy mieliśmy różne momenty. Ale chwila, która na zawsze pozostanie w mojej głowie, tak samo jak w głowach kibiców, będzie mój gol z Polonią w Warszawie.
Masz miejsca w Lubinie, które przywołują u ciebie najwięcej wspomnień? Kiedyś mówiłeś o pewnej stacji benzynowej...
- Tak, mieszkałem naprzeciwko niej. Gdy jako młody chłopak wychodziłem się pobawić i wracałem o trzeciej albo czwartej, jadłem tam hot-doga. Wiadomo, przed samym meczem człowiek musiał być pod dietą, ale zdarzał się luźniejszy czas. A gdy latem robiło się ciepło, jeździłem nad jezioro do Rokitek.
Wciąż dostajesz wiadomości od kibiców Zagłębia?
- Czasami dostaję. Jestem też na bieżąco z tym, co się dzieje w klubie – sprawdzam co jakiś czas stronę internetową, śledzę wyniki. W końcu zostawiłem w Zagłębiu kawałek serca.
Kto z obecnej drużyny Zagłębia robi na tobie największe wrażenie?
- Najważniejsze, że dużo wychowanków gra w pierwszym zespole. Klub swego czasu zainwestował w akademię, która teraz się spłaca.
Planujesz przyjazd do Lubina w najbliższym czasie?
- Za dwa miesiące będę w Poznaniu, bo dostałem zaproszenie od mojego dobrego przyjaciela Marcina Kikuta. Ale do Lubina też na pewno muszę wpaść, bo już kilka lat nie byłem!
Poza Zagłębiem, grałeś w Polsce również w Koronie. Z czym kojarzy ci się dzisiaj ten klub?
- Zawsze, gdy grałem przeciwko nim – zdobywałem bramki! Wiem że teraz buduje się tam dobra drużyna. Znam kilka osób w klubie – z trenerem i kierownikiem drużyny wciąż mam kontakt. Myślę, że ten zespół zasługuje na to, żeby pozostać w Ekstraklasie na długie lata.
Jaki przewidujesz wynik w meczu Zagłębia z Koroną?
- Wiadomo, że bardziej lubię Zagłębie! Dlatego stawiam na Wasze zwycięstwo w tym meczu.