Alan Czerwiński i Boris Sekulć - obrońcy nastawieni ofensywnie 2 kwi

Alan Czerwiński i Boris Sekulć - obrońcy nastawieni ofensywnie

Wtorkowy mecz KGHM Zagłębia Lubin oraz Górnika Zabrze będzie na pewno pojedynkiem o dużej intensywności, na co zwracał już uwagę w rozmowie z nami szkoleniowiec „Miedziowych” Ben van Dael. W takich warunkach gry znakomicie odnajdują się zarówno powracający do osiemnastki KGHM Zagłębia Lubin Alan Czerwiński oraz wiosenny nabytek zabrzan – Boris Sekulić. Czy obaj panowie są w stanie zrobić na boisku różnicę? Zobaczmy jakie są ich atuty.

2 kwi 2019 11:00

Fot. Zagłębie Lubin S.A
Autor Zagłębie Lubin S.A

Udostępnij

Ekstraklasa

BORIS SEKULIĆ

Urodzony 21 listopada 1991roku w Belgradzie Serb, w drużynie naszego najbliższego rywala występuje od rundy wiosennej sezonu 2018/2019. Do Zabrza trafił z Bułgarii – dokładniej z CSKA Sofia, gdzie rozegrał dwanaście spotkań ligowych oraz sześć w eliminacjach do Ligi Europy. Swoje największe sukcesy w trwającej karierze piłkarskiej zawodnik odnosił na Słowacji, gdzie wyjechał w młodym wieku ze swojego macierzystego klubu FC Zemun. Z nowym zespołem, MFK Košice, zdobył puchar krajowy w 2014 roku i ten wyczyn powtórzył dwukrotnie, ale już w barwach ŠK Slovan Bratysława (2016/17, 2017/18). Nie dziwi więc fakt, że serbski obrońca przyjął również w 2017 roku obywatelstwo słowackie i zdążył już nawet zadebiutować w reprezentacji narodowej podczas turnieju King's Cup.

Sekulić, mimo młodego wieku, to zawodnik doświadczony i jego przyjście do Zabrza wiązało się z dużymi nadziejami. Boris, który swego czasu był nawet kapitanem Slovana, to zawodnik uniwersalny, który może grać nie tylko na środku, ale i na bokach obrony. Do jego największych atutów, oprócz międzynarodowego doświadczenia, należy również gra jeden na jeden oraz inklinacja do gry ofensywnej.

ALAN CZERWIŃSKI


Alan Czerwiński urodził się 2 lutego 1993 roku w Olkuszu. Swoją przygodę z piłką rozpoczął w małym klubie – Bolesław Bukowno, skąd w sezonie 2006/07 trafił do juniorów Wisły Kraków. Po półrocznym pobycie powrócił jednak do swojej pierwszej drużyny i tam spędził kolejne trzy lata. W 2009 roku przeniósł się Rekordu Bielsko Biała, skąd przed startem rozgrywek pierwszej ligi sezonu 2012/2013 trafił do klubu o uznanej marce - GKS-u Katowice. Na „Bukowej” zadebiutował w 5. kolejce w meczu z Kolejarzem Stróże, gdy na placu pojawił się na ostatnie cztery minuty. W kolejnym spotkaniu z Zawiszą Bydgoszcz zagrał całą drugą połowę i od tego momentu stał się ważnym ogniwem w drużynie z Katowic. Na zapleczu ekstraklasy prezentował się bardzo dobrze, nie dziwi więc fakt, że zwracał na siebie uwagę drużyn z najwyższego szczebla rozgrywek. Wyścig o utalentowanego obrońcę wygrali „Miedziowi” i tak, po pięciu latach spędzonych w GKS zawodnik trafił do Lubina. Alan nie miał żadnych problemów z aklimatyzacją. Już w pierwszym sezonie w barwach KGHM Zagłębia Lubin rozegrał 33 spotkania (31 w lidze i dwa w Pucharze Polski). W tym czasie pokazał swoje największe atuty – dobra gra w defensywie i mocny „ciąg” na bramkę rywali. Przed startem sezonu 2018/19, to właśnie w Czerwińskim upatrywano jednego z liderów lubinian, a on sam znajdywał się w kręgu zainteresowań selekcjonera kadry narodowej. Niestety, we wrześniowym sparingu z RB Lipsk zawodnik zerwał wiązadła krzyżowe przednie i na kilka miesięcy wypadł gry. Ostatnie tygodnie, to dla niego intensywne budowanie formy i walka o powrót do składu. W 2019 roku zawodnik wystąpił już w kilku spotkaniach trzecioligowych rezerw, a podczas ostatniego meczu z Wisłą Płock znalazł się nawet w meczowej osiemnastce. Wykluczenie ze karki Bartłomieja Kopacza stwarza przed nim szansę na grę z Górnikiem w pierwszym składzie. Jak sam zapowiada, po kontuzji nie ma już śladu, a on sam gotowy jest do gry przez pełne dziewięćdziesiąt minut.

Co i łączy?

Jak wspomina Artur Płatek – koordynator pionu sportowego Górnika Zabrze, Sekulić to zawodnik doświadczony, uniwersalny i przeważnie grający pełne dziewięćdziesiąt minut. Nie inaczej jest w tym sezonie, gdzie na pięć rozegranych spotkań uzbierał komplet minut. Sytuacja wygląda podobnie u Alana Czerwińskiego, który do momentu kontuzji również był zawodnikiem podstawowego składu i w siedmiu występach zagrał w maksymalnym wymiarze czasowym.

Obaj gracze mają predyspozycję do gry ofensywnej, przy czym obrońca „Miedziowych” bazuje na dynamice i dobrym prowadzeniu piłki. Sekulić zaś potrafi dobrze się podłączyć do budowanej akcji, a także zagrać bardzo dobrą piłkę do boiskowego partnera.

Elementem wspólnym obu piłkarzy jest również bardzo dobra gra jeden na jeden, zarówno w obronie jak i w ofensywie.

Który z nich pomoże swojej drużynie w walce o ligowe punkty? Zachęcamy do dyskusji na naszym Twitterze pod hasztagiem #ZAGGÓR