Derby na remis 30 kwi

Derby na remis

Piątkowe Derby Dolnego Śląska zakończyły się bezbramkowym remisem 0:0. Klarowniejsze sytuacje mieli Miedziowi, lecz nie przyniosły one oczekiwanego rezultatu w postaci bramek, przez co podopieczni Martina Seveli wracają do Lubina z zaledwie jednym punktem.

30 kwi 2021 22:30

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Derbowy mecz rozpoczęliśmy w niezmienionym zestawieniu w stosunku do spotkania z Piastem Gliwice. Pierwsze dziesięć minut to lekka optyczna przewaga KGHM Zagłębia. Dośrodkowanie z rzutu rożnego Filipa Starzyńskiego w 9. minucie spotkania strzałem zakończył Jakub Żubrowski, ale ten nie stworzył realnego zagrożenia bramki Michała Szromnika. W odpowiedzi jeden z pomocników Śląska wrzucił piłkę w nasze pole karne, ale wchodzący napastnik nie zdążył do piłki. W 16. minucie po faula kapitana Sasy Balicia arbiter Mariusz Złotek podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Dino Stiglec, który uderzył jednak w mur, dobitka Patryka Janasika przeszła zaś obok bramki. W 21. minucie korner wykonał "Figo", jednak ponownie Miedziowi nie stworzyli większego zagrożenia po tym stałym fragmencie gry. Wyraźnie widoczne było, że Śląsk starał się zdominować grę na skrzydłach, ustawiając blisko siebie dwóch zawodników w bocznych strefach boiska. Po prostej stracie Jewgienija Baszkirowa dośrodkował z lewego skrzydła Dino Stiglec, przewrotką Dominika Hładuna próbował zaskoczyć Robert Pich, jednak nie trafił w bramkę. Groźny rzut wolny z samego krańca pola karnego mieli w 31. minucie wrocławianie, ale ich strzał ponownie trafił w mur. Od tego momentu gra nieco zwolniła, żadna z drużyn nie stwarzała sobie klarownych okazji. W 43. minucie Sasa Balić faulem przerwał dobrze zapowiadającą się kontrę WKS-u. 

Chwilę po wznowieniu gry szybką kontrę przeprowadzili gracze Śląska, jednak w ostatniej chwili piłkę wybił Dorde Crnomarković. 10 minut po rozpoczęciu drugiej połowy świetną okazję wypracował Patryk Szysz, jednak Dejan Drazić nie trafił w piłkę w idealnej sytuacji. Mecz odrobinę się podostrzył, czego efektem były żółte kartki dla Balicia i Starzyńskiego. W 72. minucie znów strzelać mógł Dejan Drazić, jednak nie zrozumiał się z partnerami z zespołu. Chwilę później po dograniu Szysza dobrze uderzał z pierwszej piłki Filip Starzyński, jednak jego strzał przeleciał minimalnie obok bramki. W 79. minucie strzelał ponownie "Figo", jednak z jego strzałem bez zarzutu poradził sobie Michał Szromnik. Kilka minut później dobrze zabrał się z piłką Karol Podliński, jednak jego zagranie wzdłuż bramki do Patryka Szysza zablokował jeden z defensorów "Wojskowych". Finalnie obydwie drużyny podzieliły się punktami, co zdaje się być sprawiedliwym rezultatem.

Śląsk Wrocław 0-0 KGHM Zagłębie Lubin

Śląsk: 22. Michał Szromnik - 19. Patryk Janasik, 21. Łukasz Bejger, 39. Szymon Lewkot, 15. Márk Tamás, 4. Dino Štiglec (74, 18. Lubambo Musonda) - 7. Róbert Pich (87, 33. Adrian Łyszczarz), 29. Krzysztof Mączyński, 6. Rafał Makowski (68, 11. Fabian Piasecki), 8. Mateusz Praszelik - 9. Erik Expósito (74, 28. Waldemar Sobota).

KGHM Zagłębie: 30. Dominik Hładun - 26. Kacper Chodyna, 74. Kamil Kruk, 15. Đorđe Crnomarković, 3. Saša Balić - 17. Patryk Szysz, 14. Jakub Żubrowski, 4. Jewgienij Baszkirow, 18. Filip Starzyński, 95. Dejan Dražić (78, 16. Adam Ratajczyk) - 13. Karol Podliński.

żółte kartki: Balić, Starzyński.

czerwona kartka: Saša Balić (po meczu za drugą żółtą). 

sędziował: Mariusz Złotek.