Ekstraklasa
Mateusz, za nami udana inauguracja nowego sezonu przed własną publicznością. Na pochwałę zasługuje fakt, że po strzeleniu pierwszego gola nie cofnęliście się i skutecznie dążyliście do zdobycia drugiej bramki.
- Wynik bardzo nas cieszy, bo przyjemnie zaczyna się sezon od trzech punktów. Dobrze, że udało nam się strzelić pierwszą bramkę, a później nie cofnęliśmy się, tylko poszliśmy za ciosem i mecz zakończył się naszym zwycięstwem 2:0.
W tym spotkaniu popisałeś się też bardzo ładną asystą. Wszedłeś między trzech obrońców i świetnie obsłużyłeś Kubę Sypka.
- Nie ma co ukrywać, że trochę szczęścia w tej akcji było, bo po pierwszej nieudanej próbie zagrania mogłem ponownie podać do Kuby Sypka, który miał już pustą bramkę. Asysta zawsze cieszy, tym bardziej przy zwycięskim meczu, dlatego jestem zadowolony, że udało się dorzucić małą cegiełkę.
Przed nami wyjazd do Warszawy na mecz z Legią. Na co konkretnie będziemy musieli uważać, aby myśleć o wywalczeniu korzystnego rezultatu?
- Legia mimo poprzedniego sezonu, który i tak zakończyła na 6. miejscu, jest wciąż mocnym zespołem. Stadion, na którym ciężko się gra i drużyna z wieloma atutami. Jesteśmy po analizie przeciwnika. Wiemy jakie mają mocne, ale też słabsze strony i w co musimy uderzyć, aby być skuteczni. Tym bardziej, że poprzedni mecz w Warszawie zakończony naszą porażką pozostawił spory niedosyt.
W minionych latach mecze w stolicy nie układały się po naszej myśli. Ostatnie zwycięstwo Miedziowych w Warszawie miało miejsce 21 lipca 2018 roku. Ta niekorzystna seria trochę nas Was ciąży czy w ogóle nie zwracacie na to uwagi?
- Nie patrzymy tak bardzo na historię. Wiadomo, że każda seria kiedyś się kończy i jedziemy do Warszawy z zamiarem przerwania tej niekorzystnej passy.
W ostatnim, kwietniowym meczu z Legią, podopieczni Marka Papszuna dosć szybko przejęli inicjatywę i kontrolowali przebieg spotkania. Czy tym razem nie będziecie chcieli tak łatwo oddać pola rywalom czy taktyka będzie podobna i będziecie cierpliwie czekać na swoje okazje z lepszym skutkiem?
- Początek tego ostatniego meczu w naszym wykonaniu był całkiem niezły, bo mieliśmy dwie sytuacje, po których mogliśmy zdobyć bramkę i wtedy spotkanie ułożyłoby się inaczej. Legia strzeliła gola po stałym fragmencie i później trudno było stworzyć jakąś dobrą okazję. Czujemy niedosyt i jedziemy tam z zamiarem rewanżu. Mamy nowy sezon i nowe nadzieje. My wygraliśmy swój pierwszy mecz, Legia również, dlatego jedziemy z czystą głową i mam nadzieję, że wrócimy z trzema punktami.