Pokonać beniaminka i ponownie wskoczyć na podium / Pierwszy zespół / KGHM Zagłębie Lubin
Pokonać beniaminka i ponownie wskoczyć na podium 24 lis

Pokonać beniaminka i ponownie wskoczyć na podium

2 godziny dzielą nas od zaległego spotkania 9. kolejki PKO Ekstraklasy z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Podopieczni Martina Seveli pojechali na teren beniaminka rozgrywek z myślą o zwycięstwie i ponownym wskoczeniu do najlepszej trójki obecnego sezonu. Zadanie jednak tylko w teorii łatwe, bo ostatnio na własnym przykładzie przekonaliśmy się, że „świeżaki” coraz lepiej radzą sobie w lidze i potrafią urywać punkty teoretycznie lepszym zespołom.

24 lis 2020 16:00

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

I tak w ostatniej kolejce zagrało również Podbeskidzie, które spotkanie 10. kolejki z Pogonią rozegrało awansem 9 listopada. Górale pojechali do Szczecina jak na ścięcie, z zaledwie jednym zwycięstwem w ośmiu spotkaniach jednak boisko nie odzwierciedlało aż tak widocznej różnicy w tabeli pomiędzy zespołami. Goście rozpoczęli strzelanie tuż przed upływem drugiego kwadransa za sprawą swojego najlepszego napastnika Kamila Bilińskiego i przez ponad 45 minut dzielnie bronili wyniku co jakiś czas meldując się pod bramką Stipicy. W końcówce Pogoń dopięła jednak swego i dzięki wprowadzonemu po przerwie Benedyczakowi zdołała obronić jeden punkt na własny terenie.

Kłopoty, kłopoty w obronie

Powiedzieć, że defensywa zespołu z Bielska-Białej nie wygląda w tym sezonie najlepiej to jak nie powiedzieć nic. W 9 rozegranych spotkaniach Podbeskidzie straciło aż 22 bramki co jest najgorszym wynikiem w całej lidze (do spółki ze Stalą Mielec, która zagrała 10 meczów). Trener Krzysztof Brede przez całe obecne rozgrywki miał problem ze skomponowaniem bloku defensywnego, który zagrałby wreszcie na 0 z tyłu. Tylko raz w obecnym sezonie Górale zagrali dwa mecze z rzędu z tą samą linią defensywną, konkretnie w 7. i 8. kolejce przeciwko Warcie Poznań i Wiśle Kraków. Oprócz tego Podbeskidzie dręczył niesamowity pech, bo albo któryś z zawodników wypadał ze względu na uraz, albo Komor wyleciał z boiska za czerwoną kartkę w meczu z Wisłą, albo Jaroch sprokurował dwa rzuty karne przeciwko Rakowowi.

Uwaga na…

Kamila Bilińskiego! Dużo mówiliśmy o kłopotach z tylną formacją, ale przecież piłka nożna to przede wszystkim atak. I Podbeskidzie ma w ofensywie zawodnika, który bramki potrafi strzelać seryjnie. Mowa o Kamilu Bilińskim, który w tym sezonie PKO Ekstraklasy zdobył już 5 goli i jest zdecydowanie najlepszym strzelcem swojej drużyny. Gdyby tego było mało, były zawodnik m.in. Wisły Płock czy Dinama Bukareszt  jest obecnie najskuteczniejszym Polakiem w całej lidze. Dla wychowanka Śląska Wrocław mecze przeciwko KGHM Zagłębiu z pewnością mają specjalny smaczek, więc tym bardziej trzeba będzie dzisiaj zachować czujność we własnym polu karnym.

Historia po stronie Podbeskidzia

Tak prezentuje się w skrócie historia pojedynków pomiędzy KGHM Zagłębiem a Podbeskidziem Bielsko-Biała, a więcej na temat tej rywalizacji oraz szczegóły bezpośrednich pojedynków możecie przeczytać TUTAJ.


KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN – PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA

Wygrane KGHM Zagłębia: 4

Remisy: 4

Wygrane Podbeskidzia: 5

Bramki: 15-18

Wygrać i ponownie wskoczyć do najlepszej trójki

Takie zadanie czeka dzisiaj podopiecznych Martina Seveli, którzy z pewnością pojechali do Bielska-Białej pełni sportowej złości po ostatnim remisie ze Stalą Mielec. Bo z kim, jak nie z beniaminkami należy zdobywać komplety punktów i piąć się w górę tabeli? Czy Miedziowi skorzystają ze słabszej dyspozycji Podbeskidzia i przywiozą do Lubina cenny 3 punkty? Pierwszy gwizdek sędziego Marciniaka wybrzmi punktualnie o godzinie 18:00. Bądźcie z nami!