Sasa Balić: Starciliśmy kilka ważnych punktów 20 lis

Sasa Balić: Starciliśmy kilka ważnych punktów

Podczas przerwy związanej z meczami reprezentacji narodowych zapytaliśmy Sasę Balicia o to, jak "Miedziowi" przygotowują się do kolejnych spotkań i jak wygląda jego sytuację w reprezentacji Czarnogóry. Zapraszamy!

20 lis 2019 15:26

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Sasa, za nami 15 spotkań w PKO Ekstraklasie. Jak podsumowałbyś rozegraną część zmagań w lidze?

- Myślę, że powinniśmy mieć więcej punktów, niż mamy na ten moment. W niektórych spotkaniach traciliśmy pechowe bramki i przez to straciliśmy kilka ważnych oczek. Wciąż przed nami dużo meczów do rozegrania i wierzę w to, że będziemy zdobywać coraz więcej punktów. Stać nas na to, bo mamy dobry zespół, który zasługuje na pierwszą ósemkę.

Gdzie widzisz największy obszar do poprawy w naszej grze, by uniknąć takich meczów, jak z Koroną czy Rakowem?

- Mamy problem, gdy przeciwnik cofnie się głęboko i ogranicza nam miejsce do gry w piłkę. Musimy znaleźć rozwiązanie, bo mecze z Koroną czy Rakowem pokazały, że w takich spotkaniach gra nam się bardzo trudno. Oczywiście, to nie jest proste, by z dnia na dzień wyeliminować wszystkie błędy, ale tak jak wcześniej wspomniałem, mamy na tyle jakości w naszej drużynie, że takie mecze będą zdarzać się coraz rzadziej. W kontekście walki o górą ósemkę to bardzo ważne.

Trwa przerwa związana z meczami reprezentacji narodowych, a jak wyglądają treningi dla tych, którzy zostali w Lubinie?

- Pracujemy bardzo ciężko, mamy dwie jednostki treningowe dziennie i bardzo duży nacisk kładziemy na przygotowanie fizyczne. To pomoże nam w optymalnym przygotowaniu do ostatnich pięciu gier w lidze i spotkania w Pucharze Polski z Lechią. Jestem pewny, że to zaprocentuje w ostatnich meczach w tym roku.

Twój ostatni występ w reprezentacji Czarnogóry miał miejsce 4 lata temu. Jak wygląda Twoja pozycja, bo od ponad 2 lat nie otrzymałeś powołania do kadry?

- Trudno mi powiedzieć, dlaczego nie dostaję powołań. Jestem w stałym kontakcie z moimi rodakami grającymi w Polsce, szczególnie z Marko Vesoviciem czy Vukanem Saviceviciem. Chciałbym być częścią drużyny narodowej, zwłaszcza, że moim zdaniem nie mamy zbyt wielu zawodników, którzy grają na mojej pozycji i są ode mnie lepsi. Póki co mam 12 występów i jeśli trener dojdzie do wniosku, że mnie potrzebuje, będę szczęśliwy. Powołania jednak nie ma, więc skupiam się na tym, by dobrze prezentować się w Zagłębiu.