Szwajcarska precyzja, bałkański charakter | Gwiazda rywala #LPOZAG 23 paź

Szwajcarska precyzja, bałkański charakter | Gwiazda rywala #LPOZAG

Już w najbliższy piątek, a więc równo tydzień po domowym meczu z Pogonią Szczecin, piłkarze KGHM Zagłębia Lubin zmierzą się w meczu wyjazdowym z drużyną Lecha Poznań. Chociaż zespół „Kolejorza” zajmuje dopiero ósme miejsce w ligowej tabeli, to jednak u siebie jest to niezwykle groźna drużyna.

23 paź 2019 15:30

Fot. Zagłębie Lubin S.A.
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

W składzie najbliższego rywala znajdują się zawodnicy, co do których postawy kibice w Poznaniu nie mogą mieć absolutnie żadnych zastrzeżeń. Jednym z takich graczy jest z całą pewnością rozgrywający swój już szósty sezon w barwach siedmiokrotnego Mistrza Polski Darko Jevtić. Ofensywny pomocnik Lecha, podobnie jak poprzedni bohater naszego cyklu – Zvonimir Kožulj – legitymuje się dwoma paszportami: szwajcarskim i serbskim. Rodzice Jevticia wyemigrowali z Serbii w stosunkowo młodym wieku, gdyż żadne z nich w momencie wyjazdu nie miało więcej, niż dwadzieścia lat. Po pewnym czasie na świat przyszedł Darko, który jak sam przyznaje, czuje się niemal całkowicie Serbem. Szwajcarii zawdzięcza choćby wysoki poziom własnego zorganizowania i sumienności, tak bardzo charakterystycznej dla mieszkańców kraju Helwetów. Obecny motor napędowy zespołu „Dumy Wielkopolski” jest wychowankiem znanego na Starym Kontynencie FC Basel, który w swoim kraju w latach 2009-2017 zdobył aż osiem tytułów mistrzowskich pod rząd. Jednak swoją rozpoznawalność klub z Bazylei zawdzięcza nie tyle zdominowaniu krajowego podwórka w ubiegłych sezonach, co fantastycznemu skautingowi i pracy z młodzieżą przekładającej się na niezwykle imponujące kwoty transferowe uzyskiwane za wyszkolonych zawodników. O samych piłkarzach, którzy w swojej karierze przywdziewali barwy zespołu „RotBlau” (Czerwono-Niebieskich) można by napisać osobny materiał, poprzestańmy jednak na wymienieniu kilku co bardziej reprezentatywnych graczy, takich jak choćby reprezentujący FC Schalke 04 Breel Embolo, klubowy kolega byłego gracza Miedziowych Łukasza Piszczka Manuel Akanji, środkowy pomocnik Arsenalu Granit Xhaka czy absolutnie czołowy zawodnik świata – Mohamed Salah. Patrząc na powyższą plejadę gwiazd tym bardziej należy docenić fakt, że w klubie tak doskonale pracującym z młodzieżą przez niemal wszystkie szczeble szkolenia potrafił przebić się bohater dzisiejszego materiału. Już w trakcie gry w juniorach Jevtić wykazywał się konsekwentnym dążeniem do celu, którym był debiut w pierwszej drużynie Basel, a w osiągnięciu którego pomóc miała niezwykła determinacja i konsekwentne dążenie do celu charakterystyczne dla zawodników w byłej Jugosławii. Dodając do tego wszystkiego fakt, że obecny piłkarz Lecha grał na każdym poziomie młodzieżowych reprezentacji Szwajcarii, wyraźnie widać, że do czynienia mamy z graczem co najmniej  nieprzypadkowym.

28 lipca 2012 roku piłkarz o serbskich korzeniach zadebiutował w pierwszym zespole wielokrotnego mistrza swojego kraju, w meczu ligowym przeciwko FC Grasshoppers Zurych. W trakcie sezonu 2012/13 Jevtić jeszcze tylko raz pojawił się na boisku w meczu ligowym, zdecydowanie większą rolę odgrywając w grającej szczebel niżej drużynie rezerw. Kolejne rozgrywki były dla piłkarza przełomowe, gdyż po raz pierwszy w czasie kariery piłkarskiej przeniósł się poza rodzinną Bazyleę, aby z dobrej strony pokazać się w zespole z austriackiej Bundesligi – FC Wacker Innsbruck. Sztuka ta jednak zawodnikowi nie do końca się udała, gdyż mimo strzelenia przez Jevticia trzech bramek i uzyskania dwóch asyst, drużyna z Tyrolu spadła z ligi. Dobra postawa pomocnika zaowocowała jednak zainteresowaniem ze strony ówczesnego wicemistrza Polski – Lecha Poznań, do którego ten trafił na zasadzie półrocznego wypożyczenia.

Pierwsze miesiące w naszym kraju były dla Darko Jevticia więcej niż przyzwoite, gdyż w trakcie tego okresu strzelił on cztery bramki, dokładając do tego dwa ostatnie podania. Działacze „Kolejorza” byli niezwykle zdeterminowani, by Szwajcar dołączył do ich zespołu na stałe, efektem czego było podpisanie kilkuletniego kontraktu z zawodnikiem 16 stycznia 2015 roku. Do końca sezonu 2014/2015 Jevtić strzelił w ekstraklasie jeszcze trzy gole, przyczyniając się tym samym do zdobycia przez Lecha pierwszego od pięciu lat (i dotychczas ostatniego) tytułu Mistrza Polski. Kolejny sezon był zarówno dla rozgrywającego, jak i całej drużyny gorszy – Lech zajął w lidze dopiero siódmą lokatę, sam Jevtić czterokrotnie znajdował drogę do siatki rywali, trzy razy przy tym asystując. Następne rozgrywki ligowe były jednak dla bohatera artykułu zdecydowanie najlepsze w karierze pod względem indywidualnych statystyk, gdyż przez cały sezon strzelił osiem bramek, legitymując się przy tym dziewięcioma asystami. Już wtedy zapowiadało się, że po „dziesiątkę” poznaniaków sięgnąć może któryś z klubów zachodnich, jednak kuszony ambitnymi planami przez włodarzy Lecha oraz trenera Nenada Bjelicę zawodnik postanowił zostać w stolicy Wielkopolski. Sezon 2017/2018 był dla wszystkich w Lechu rozczarowaniem, gdyż mimo wyraźnie mistrzowskich aspiracji „Kolejorz” zdobył zaledwie brązowy medal, do czego Darko przyczynił się pięcioma golami i siedmioma asystami. Kolejny sezon, już bez trenera Bjelicy na ławce okazał się dla naszych piątkowych rywali jeszcze gorszy, gdyż niewiele brakło, a Lecha nie zobaczylibyśmy nawet w grupie mistrzowskiej. Mimo to Jevtić wciąż notował przyzwoite statystyki – odpowiednio trzy gole i sześć asyst.

W ten sposób dotarliśmy do obecnych rozgrywek PKO Ekstraklasy, w których szwajcarski ofensywny pomocnik znów pokazuje, że może być motorem napędowym „Poznańskiej Lokomotywy”. W ciągu dwunastu meczów obecnego sezonu gracz ten pięciokrotnie umieszczał piłkę w siatce, cztery razy skutecznie dogrywając kolegom, którzy podania te zamieniali na gole. Nie ma cienia przesady w stwierdzeniu, że ten sezon może być dla Jevticia najlepszy w karierze pod kątem indywidualnym, co jest równie prawdopodobne, jak opuszczenie Poznania przez zawodnika, który decyzję tę zakomunikował kibicom w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Bez cienia wątpliwości można uznań, że w obecnym sezonie Szwajcar jest kluczowym piłkarzem Lecha. Dokładne dogrania, świetna technika użytkowa, niebanalne strzały stały się już znakiem rozpoznawczym Darko Jevticia. Zdaje się, że odcięcie tego zawodnika od podań może być kluczem do odniesienia przez zespół KGHM Zagłębia zwycięstwa w Poznaniu, jednak o tym, czy tak się stanie dowiemy się już w najbliższy piątek.