Tomasz Makowski o pierwszych miesiącach w Lubinie i swojej przeszłości 29 wrz

Tomasz Makowski o pierwszych miesiącach w Lubinie i swojej przeszłości

Zaprosiliśmy na dłuższą rozmowę pomocnika KGHM Zagłębia Lubin – Tomasza Makowskiego, w której zawodnik wypowiada się o swojej przeszłości, drużynie Miedziowych czy reprezentacji Polski do lat 20.

29 wrz 2022 12:52

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Jest z nami pomocnik KGHM Zagłębia Lubin – Tomasz Makowski. Na wstępie chciałbym zadać Ci pytanie, do której kategorii zawodników przypisałbyś siebie do tych jeszcze młodych czy już bardziej doświadczonych? 

- Myślę, że już nie taki młody zawodnik, bo wiek młodzieżowca mi się już skończył. Doświadczonym jeszcze też bym się nie określił. Uważam, że jestem gdzieś pomiędzy.

 

W lipcu skończyłeś 23 lata, a masz już na koncie blisko 100 meczów rozegranych w PKO BP Ekstraklasie – to znakomity wynik. Twoja kariera rozwija się w takim tempie, jak przewidywałeś i oczekiwałeś?

- Sądzę że rozegranie prawie 100 meczów w Ekstraklasie w tak młodym wieku to dobry wynik, ale oczywiście mogło być więcej tych spotkań. Miałem wiele meczów w młodzieżowych reprezentacjach, więc może mógł być nawet transfer zagraniczny, ale skupiam się na jak najlepszej grze w KGHM Zagłębiu Lubin.  Myślę, że idzie to w dobrym kierunku.

 

Jesteśmy po przerwie na zgrupowania reprezentacji narodowych, jeśli spojrzymy sobie w Twoje statystyki to grałeś z orzełkiem na piersi praktycznie w każdym roczniku. Powiedz, jak wyglądają takie zgrupowania i jak przebiega praca na nich?

- Na takich zgrupowaniach wiadomo, że mamy dużo mniej czasu do wypracowania różnych elementów gry. Większość treningów to taktyka pod konkretnego przeciwnika. Jest również dużo odpraw, analiz, a mało czasu, by się poznać i zgrać drużynę ze sobą. Najczęściej jest też spory natłok meczów, bo gra się w przeciągu kilkunastu dni 2 lub 3 spotkania. 

 

Szczególnie kadra U-20 jest przez Ciebie dobrze wspominana, bo zagrałeś tam najwięcej meczów, strzeliłeś cztery gole, a także co chyba najważniejsze brałeś udział w Mistrzostwach świata? 

- Mistrzostwa świata, które odbyły się w Polsce to na pewno wielkie wydarzenie. Rozegraliśmy wtedy trzy mecze w grupie i awansowaliśmy do ⅛ finału, gdzie przegraliśmy 0-1 z Włochami. A jeśli chodzi o całą imprezę, organizację – to widać było, że to naprawdę wielki turniej. Te cztery bramki strzelone w kadrze do lat 20 to najpierw gol z Japonią, a później miałem serię 3 spotkań z bramką i były to bodajże – Niemcy, Holandia i Szwajcaria. 

 

Natknęliśmy się na pewną historię z Lechii Gdańsk, kiedy to po pierwszym strzelonym golu dla Lechii otrzymałeś pewien prezent od Flavio. Czy w Zagłębiu też dostałeś jakiś upominek po pierwszym trafieniu? 

- Nie dostałem żadnego prezentu, bo byłem też wtedy w innym wieku i była to moja pierwsza bramka w seniorach Lechii Gdańsk. Wtedy wygraliśmy 3-1 z Termaliką w Pucharze Polski, a tutaj niestety mój gol dał tylko remis 1-1 z Jagiellonią Białystok. 

 

Kiedy pojawiła się opcja transferu do KGHM Zagłębia Lubin, to długo musiałeś się zastanawiać? Jeśli tak, to co Cię przekonało do tego transferu?

- Przez ostatnie pół roku, które spędziłem w Lechii Gdańsk, nie występowałem zbyt wiele, a do tego kończył mi się kontrakt. Była opcja, by przejść do Lubina pół roku wcześniej, ale kluby się nie dogadały. Do Zagłębia na pewno chciałem przyjść – pomógł w tej decyzji też sztab, który już wcześniej znałem.  

 

Jak oceniłbyś dotychczasowe mecze i ten sezon w naszym wykonaniu?

- Myślę, że jest lekki niedosyt, bo moglibyśmy mieć więcej tych punktów. W niektórych spotkaniach na własne życzenie traciliśmy gole pomimo tego, że byliśmy drużyną lepszą. Nasza gra z meczu na mecz wygląda coraz lepiej. Teraz ostatnia kolejka to wygrana z Wisłą Płock 2-1 i myślę, że jak wygramy dwa, trzy mecze z rzędu to będzie większa łatwość w graniu oraz wygrywaniu spotkań.    

 

Obecnie kontynuujemy serię trzech meczów bez porażki. Powiedz, z jakim nastawieniem udacie się do Zabrza? 

- W Zabrzu oczywiście będziemy chcieli zaprezentować się jak najlepiej i zdobyć trzy punkty.

 

Wiemy, że do Zabrza udaje się delegacja kibiców KGHM Zagłębia Lubin, jak zachęciłbyś ich do tego, by byli na sobotnim meczu i wspierali Was z trybun? 

- Będziemy na pewno chcieli pokazać podobną grę do meczu z Wisłą Płock, a nawet lepszą. Musimy pokazać zaangażowanie, stwarzać sytuacje. Dlatego zachęcamy kibiców, by przyjechali i nas dopingowali, co na pewno nam pomoże osiągnąć korzystny wynik.

 

Czego możemy Ci życzyć na kolejne tygodnie sezonu?

- Na pewno zdrowia, bo jak tego nie ma, to nie można grać i by wywieźć z każdego spotkania zdobycz punktową.