Damian Michalski po spotkaniu z Lechią Gdańsk / Pierwszy zespół / KGHM Zagłębie Lubin
Damian Michalski po spotkaniu z Lechią Gdańsk 23 lut

Damian Michalski po spotkaniu z Lechią Gdańsk

Naszym drugim rozmówcą po meczu z Lechią Gdańsk był defensor Miedziowych Damian Michalski, który podsumował dzisiejsze spotkanie.

23 lut 2026 22:15

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Damian, wyszliście na ten mecz bardzo zmotywowani, widać było wasze zaangażowanie i wolę walki przez pełne 90 minut spotkania.

- Motywacja jest w każdym naszym meczu, w którym gramy. Czasami brakuje nam umiejętności, ostatniego podania, czy chłodniej głowy pod bramką rywala, ale zaangażowania i charakteru nigdy nie można nam odmówić.

Dzięki tej wygranej wskakujemy na pozycję wicelidera PKO BP Ekstraklasy, apetyt rośnie w miarę jedzenia?

- To pokazuje przede wszystkim, jaką świetną pracę wykonaliśmy, natomiast nie popadamy w huraoptymizm, bo sezon jest długi i do jego końca zostało jeszcze sporo meczów. Skupiamy się na każdym kolejnym spotkaniu, a co przyniesie przyszłość, to czas pokaże.

W 61. minucie spotkania musiałeś opuścić plac gry ze względu na uraz, jak czujesz się w tym momencie?

- Trochę mi szkoda, bo nie mogłem pomóc chłopakom w dowiezieniu tego zwycięstwa do końca. Pojawiły się u mnie delikatne problemy ze zdrowiem i nie było sensu ryzykować, aby wyszło z tego coś poważniejszego. W moje miejsce pojawił się Igor Orlikowski i dowiózł to czyste konto do końcowego gwizdka sędziego.

Już za tydzień czeka nas domowe spotkanie z Wisłą Płock, jak zapatrujesz się na tę rywalizację?

- Cieszę się z tego spotkania, bo w Wiśle Płock przeżyłem fantastyczne lata. Mam nadzieję, że zdobędziemy trzy punkty, bo na własnym stadionie czujemy się naprawdę dobrze.