Erik Daniel | Przed przyjazdem do Lubina dłużej rozmawiałem z Dejanem 15 wrz

Erik Daniel | Przed przyjazdem do Lubina dłużej rozmawiałem z Dejanem

Przed domowym starciem z Termalicą porozmawialiśmy z naszym skrzydłowym, Erikiem Danielem. 29-latek opowiedział o swojej aklimatyzacji, wskazał różnicę między Ekstraklasą a ligą słowacką, a także zdradził, co Miedziowi muszą jeszcze poprawić w swojej grze. Zapraszamy!

15 wrz 2021 14:00

Fot. Zagłębie Lubin S.A.
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Erik, jesteś z nami już kilka tygodni. Jak przebiegła Twoja aklimatyzacja w zespole? Pokazałeś, że nie potrzebujesz wiele czasu, by od razu wejść do składu i wnieść sporo jakości.

- Tak, mam za sobą zdecydowanie dobry czas. Potrzebuję jeszcze chwili, aby w pełni dostosować się do nowego miejsca, ale jestem o to spokojny. Przygotowuję się do kolejnego spotkania domowego i jest to jedyna rzecz, na której obecnie się skupiam.

Jaką wskazałbyś różnicę między Ekstraklasą a ligą słowacką?

- Liga w Polsce w większym stopniu opiera się na fizyczności. W rozgrywkach słowackich tempo i intensywność gry nie są aż tak duże. Pomimo tego, szybko dostosowałem się do warunków w Ekstraklasie i z tygodnia na tydzień chcę grać coraz lepiej.

W meczach ligowych i sparingach trafiałeś już do siatki, zanotowałeś też asystę. Czy uważasz, że jest to Twoja optymalna forma, czy może być jeszcze lepiej?

- Uważam, że to nie jest jeszcze wszystko, co mogę pokazać i dać drużynie. Mam nadzieję, że ta najwyższa forma przyjdzie w najbliższym czasie, a wraz z nią wiele goli i asyst, które pomogą całej drużynie w walce o najwyższe ligowe lokaty.

Czy przed przyjazdem do Lubina rozmawiałeś z naszym dobrym znajomym, Dejanem Draziciem?

- Oczywiście, przed przyjazdem do Lubina dłużej rozmawiałem z Dejanem i wypowiadał się o Zagłębiu w samych superlatywach. Przekazał mi najważniejsze informacje i powiedział, że jest to dobre miejsce do kontynuowania swojej kariery. Byłem więc spokojny, wiedziałem czego się spodziewać i cieszę się, że tu trafiłem.

Przed nami spotkanie z Termalicą, która jako jedyna nie wygrała jeszcze w tym sezonie. Jak zamierzacie zagrać przeciwko temu zespołowi?

- Nie możemy lekceważyć przeciwnika i patrzyć na to, kto wygrał, a kto przegrał. Z pewnością czeka nas trudne spotkanie, jak każde. Ostatni mecz w Gliwicach kosztował nas wiele sił, dlatego najważniejsza jest teraz odpowiednia regeneracja. Zrobiliśmy szczegółową analizę, liczy się dla nas tylko zwycięstwo i wiemy, że musimy dać z siebie maksimum.

Ostatnio udało się wygrać pierwszy mecz na wyjeździe. Myślisz, że to wspomoże drużynę mentalnie i teraz będzie łatwiej o kolejne punkty?

- Tak, cieszę się, że w końcu udało nam się wygrać na wyjeździe. Piast był bardzo wymagającym rywalem, ale pokazaliśmy swoją jakość. Każdy mecz jest inny, w niedzielę zwyciężyliśmy i teraz będziemy chcieli to powtórzyć w najbliższym domowym starciu z Termalicą.

Co musicie jeszcze poprawić w grze?

- W zespole jest wielu nowych zawodników. Ja również należę do tej grupy. Z każdym kolejnym dniem zgrywamy się coraz lepiej, a to przekłada się na naszą grę na boisku. Musimy przede wszystkim wspólnie pracować, aby stworzyć bardziej szczelną defensywę, dzięki czemu będziemy unikać straty niepotrzebnych bramek.