Ekstraklasa
Po spotkaniu z Pogonią Szczecin jest z nami Jasmin Burić. Jasiu pierwszy strzał przy golu Pogoni obroniłeś, ale przy dobitce byłeś już bezradny. Jak to wyglądało z Twojej perspektywy?
- Tak pierwszy strzał był obroniony na refleks. Przy dobitce było to już za blisko, nie zdążyłem wstać, był to bardzo mocny strzał i wpadł do bramki.
Patrząc, jak przebiegała rywalizacja, KGHM Zagłębie nie stworzyło dzisiaj wielu sytuacji. Natomiast Pogoń kontrolowała ten mecz. Trochę szkoda tych wielu minut, w których tylko się broniliśmy?
- Na pewno ma Pan rację. Pogoń dominowała w całym meczu i cały czas byli przy piłce. Myślę, że my dzisiaj nie byliśmy groźni i jak popatrzymy na cały mecz, to Pogoń zasłużyła na wygraną tutaj dzisiaj w Lubinie. Brakowało nam konkretów z przodu.
Przed tym meczem Zagłębie matematycznie miało jeszcze szansę na wicemistrzostwo Polski, biorąc pod uwagę inne mecze i ostatnią kolejkę.
- Tak ten mecz był bardzo ważny. Mogliśmy walczyć o medal, a przegraliśmy to spotkanie. Trzeba poczekać, jak się potoczy ta kolejka. Na pewno pojedziemy do Białegostoku i damy z siebie wszystko.