Ekstraklasa
Damian, przed nami ostatnie starcie w tym sezonie z Jagiellonią Białystok. Jak przygotowujecie się do tego wymagającego rywala i na jakie mocne strony będziecie musieli uważać?
- Przygotowujemy się tak jak zawsze. Każdy kolejny mecz jest dla nas ważny, ten jest naszym ostatnim i nie ma co ukrywać, że jest to najważniejsze spotkanie. Wykonujemy ciężką pracę, solidnie przepracowaliśmy ten tydzień i zwróciliśmy uwagę na to, czym może nas zaskoczyć Jagiellonia. Uważam, że jest to jedna z najlepszych drużyn w PKO BP Ekstraklasie. Z pewnością musimy uważać na ich ofensywę, bo mają bardzo jakościowych zawodników. Szczególnie silny napastnik, który skupia na sobie uwagę obrońców. Do tego dochodzą też szybkie skrzydła, potrafiące grać jeden na jeden. Jednego z nich dobrze znamy, ponieważ u nas występował. Mowa oczywiście o Kajtku. Trzeba uważać na jego drybling, ale mamy świadomość tego, co ci ofensywni piłkarze są w stanie zrobić. Jesteśmy przygotowani i nie sądzę, aby nas zaskoczyli.
W sobotę nie będziemy faworytem, ale podobna sytuacja miała miejsce w kwietniu ubiegłego roku, kiedy to pokonaliśmy Jagę na jej terenie 3:1. Myślisz, że i tym razem jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę?
- Zgadza się. Nie tylko w poprzednim sezonie, ale i w tych rozgrywkach w wielu spotkaniach nie byliśmy faworytem, a mimo to wygrywaliśmy. Jestem pewny, że możemy zaskoczyć, bo mamy w sobie ogromną determinację po kilku nieudanych występach. Czujemy motywację i wierzę w to, ze wygramy ten mecz.
Jakiego spotkania spodziewasz się w Białymstoku? Obie ekipy mają szansę na zajęcie wyższej lokaty niż ta, którą okupują obecnie.
- Zarówno Jagiellonia, jak i my mamy o co grać, więc na pewno będzie to bardzo ciekawe spotkanie dla kibiców i dla nas samych. Jak wspomniałem wcześniej, u nas jest ogromna determinacja i będzie to najważniejsze spotkanie w tym sezonie.
Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas, ale powiedz, jak ocenisz swoją postawę w całym tym sezonie. W pewnym momencie wskoczyłeś do wyjściowej jedenastki i miejsca w składzie już nie oddałeś.
- Nie był to dla mnie wymarzony sezon. W pierwszej rundzie niestety musiałem czekać na minuty, natomiast ciężko pracowałem i skupiałem się na tym, że w końcu szansa się pojawi. Uważam, że byłem gotowy, gdy tę szansę otrzymałem i w pełni ją wykorzystałem. Do dnia dzisiejszego nie oddałem miejsca w wyjściowej jedenastce i bardzo się z tego cieszę.