Rafał Pietrzak: Jestem gotowy do walki! 8 sty

Rafał Pietrzak: Jestem gotowy do walki!

Wypożyczony z Wisły Kraków obrońca opowiada o transferze do Zagłębia oraz znajomych w nowej drużynie.

8 sty 2018 13:02

Fot. Piotr Dziurman
Autor Zagłębie Lubin

Udostępnij

Ekstraklasa



Do Zagłębia trafia 25-letni obrońca, o którym mówi się, że ma spory potencjał, ale póki co, chyba nie zaistniał w ekstraklasie"
- Coś w tym jest" Zeszły sezon w Wiśle straciłem przez kontuzję, ale nie ma co się tłumaczyć. Czas zakasać rękawy i walczyć o swoje.

Dobry przykład dla Ciebie to Alan Czerwiński, Twój bardzo dobry kolega, który długo czekał na swoją szansę w ekstraklasie, a w Zagłębiu bardzo dobrze zafunkcjonował?
- Bardzo dobrze znam Alana, byłem przekonany, że bardzo dobrze sobie poradzi. Trzymałem za niego kciuki, bardzo się cieszę, że tak zaistniał w Zagłębiu. Mam nadzieję, że moja przygoda w Lubinie potoczy się podobnie.

To pewnie Alan namawiał Cię na transfer do Zagłębia. Jakich argumentów użył?
- Pakuj się, masz przyjść i tyle (śmiech). Była krótka rozmowa. A tak na poważnie, to Alan faktycznie dużo opowiadał mi o klubie. Na pierwszy rzut oka widać, że Zagłębie jest doskonale zorganizowane, niczego tutaj nie brakuje. Po pierwszym telefonie długo się nie zastanawiałem. Zdecydowałem, że o miejsce w składzie i realizację swoich marzeń powalczę właśnie w Zagłębiu.

W Wiśle miałeś mocnego konkurenta do gry na lewej obronie.
- Na treningach robiłem wszystko, by dostać swoją szansę. Dlaczego nie grałem? To oczywiście pytanie do trenera. Z Maćkiem Sadlokiem w składzie drużyna dobrze funkcjonowała, tego nie mogę zakwestionować. Dlatego nie mam do nikogo pretensji, trener nie miał podstaw, by coś zmieniać. Walczyłem o szansę, nie otrzymałem jej, więc trzeba było zmienić otoczenie.

Boczni obrońcy Zagłębia angażują się również w ofensywę. To taktyka pod Ciebie?
- Tak lubię angażować się w grę do przodu. Ale nie zapominajmy, że jestem obrońcą i z gry w defensywie będę przede wszystkim rozliczany. Jeśli zrobię coś dobrego w ofensywie, to będzie wartość dodana.

Z aklimatyzacją nie będzie chyba problemu?
- Oczywiście jest Alan Czerwiński, bardzo dobrze znamy się z Konradem Forencem, Bartkiem Kopaczem, z Bartłomiejem Pawłowskim grałem w młodzieżówce. Poradzę sobie.

Z jakimi nadziejami przychodzisz do Zagłębia?
- Chcę wywalczyć sobie miejsce w składzie i regularnie grać. Zagłębie ma mieć ze mnie pożytek, piąć się w górę tabeli. Chcę tutaj zostać i pomagać drużynie.

Miałeś już okazję rozmawiać z trenerem Lewandowskim?
Trener powiedział mi, że na dłuższą rozmowę przyjdzie czas, jak spotkamy się wszyscy w Lubinie.

Na co stać Zagłębie w obecnym sezonie?
- Doskonale pamiętam ostatni mecz rundy jesiennej, bo mierzyliśmy się z Zagłębiem w Krakowie. Lubiński zespół ma duży potencjał, może śmiało rywalizować z każdym innym w ekstraklasie.

Do Zagłębia trafiasz w dobrym okresie?
- Tak, bo szybko się porozumiały kluby i treningi z Zagłębiem zacznę od początku okresu przygotowawczego. Niedawno zmienił się trener i pewnie teraz będzie w większym stopniu wprowadzał pewne zmiany w grze zespołu. Cieszę się, że będę mógł sobie wszystko przyswajać.

Po wspominanym urazie nie ma śladu?
- Jestem w stu procentach zdrowy, gotowy do walki o miejsce w składzie!